Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Hodowlane zmagania z septoriozą liści i plew

Autor:

Dodano:

Występuje na pszenicy, pszenżycie, a niekiedy na jęczmieniu i życie. Znaczenie gospodarcze ma natomiast w uprawie pszenicy i pszenżyta W lata wilgotne i ciepłe choroba może powodować duże straty plonu, które w wypadku pszenicy ozimej sięgają nawet 60 proc.

Praktycznie nie ma sezonu, aby nie stwierdzono występowania tej choroby na liściach i kłosach ww. gatunków zbóż. Z racji skali powodowanych strat, należy do chorób o wysokiej szkodliwości. Ze względu na długi okres inkubacji, czyli rozwoju bezobjawowego, jest chorobą podstępną. Grzyba nie widzimy, a tymczasem rozbudowuje on niedostrzegalnie swoją grzybnię w tkankach wewnętrznych liści. Dopiero ukazujące się z opóźnieniem 10-12 dni nekrozy wskazują na porażenie przez grzyb

Pierwotnym źródłem choroby są resztki pożniwne na których wyrastają owocniki grzyba uwalniające zarodniki. Dostają się one na liście rosnącej pszenicy już jesienną, a później wiosną. Z nekroz na dolnych, starszych liściach zostają przeniesione i dokonują porażenia górnych liści. Z kolei z nich trafiają na plewy. Choroba objawia się na nich w postaci brązowych lub fioletowo-brunatnych plam. Zmiany chorobowe widoczne są na górnej części plewy i następnie rozwijają się ku jej dołowi. W czasie omłotów zarodniki z plew trafiają m.in. na ziarno, które zużyte jako niezaprawiony materiał siewny jest kolejnym szlakiem rozprzestrzeniania choroby.

Septorioza liści i plew doprowadza też do nekrozy osadek kłosków. Oznacza to zahamowanie dopływu asymilatów do tworzącego się ziarna. To podstawowy czynnik powstawania strat, wynoszących nawet 60 proc. potencjalnego plonu. Trzeba jeszcze wspomnieć o objawach, które występują na dokłosiu. Są to niewielkie plamy brunatne w postaci kresek. Nekrozy te powodują osłabienie tej części źdźbła, które odpowiada za utrzymanie kłosa. Gdy zboże z powodu np. niekorzystnych warunków pogodowych oczekuje na zbiór, następuje łamanie chorej osadki i kłosy spadają na glebę, co potęguje straty.

O wypowiedź na temat hodowlanego przeciwdziałania porażaniu zbóż septoriozą liści i plew poprosiliśmy prof. Edwarda Arseniuka z IHAR-PIB w Radzikowie, który uczestniczy w projektach badawczych związanych z tą chorobą. Dotyczą one między innymi wykorzystania markerów molekularnych i fenotypowych do identyfikacji genów odporności pszenicy na septoriozę liści i plew.

×