Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Producenci trzody mają dość, grożą protestami

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 10-07-2020 13:40

Kilkanaście ciągników i kilkudziesięciu właścicieli chlewni z powiatu piotrkowskiego zgromadziło się dziś rankiem na rynku w Srocku pod Piotrkowem Tryb., na wieść o planowanym proteście w związku z sytuacją na rynku żywca wieprzowego.

Na przekazywaną telefonicznie i za pośrednictwem mediów społecznościowych wiadomość o planowanym proteście zareagowało kilkudziesięciu właścicieli chlewni, działających w powiecie piotrkowskim, w woj. łódzkim. Wszyscy o godz. 9 mieli ruszyć drogą krajową nr 91 do Piotrkowa Tryb., by domagać się reakcji rządu na całkowitą ich zdaniem destabilizację rynku trzody i żywca.

Ostatecznie jednak akcję odwołano i rolnicy rozjechali się do domów. Dlaczego? Powody były przynajmniej dwa. Po pierwsze, na miejscu zbiórki przybyli producenci trzody nie zastali żadnego lidera, który przyznawałby się do organizacji protestu i chciał wziąć odpowiedzialność za jego przeprowadzenie. Drugi zaś powód to niska frekwencja uczestników.

Jak się dowiedzieliśmy już po fakcie, wieść o planowanej akcji dotarła pewnie do większości gospodarzy, jednak wielu z powodu przedwyborczego terminu obawiało się prowokacji lub zbytniego upolitycznienia tych działań.

Bez względu na finał dzisiejszego zajścia w Srocku, nie ulega wątpliwości, że producenci trzody mają powody do niezadowolenia i obecna sytuacja grozi wybuchem masowych protestów w całym kraju. Rolnicy z powiatu piotrkowskiego odłożyli planowany protest, ale z niego nie rezygnują. Wieści o planowanych protestach docierają również z Wielkopolski oraz zachodnich regionów kraju.

- Ceny skupu znów tragicznie spadły, ze sprzedaży pokrywamy jedynie 2/3 włożonych w produkcję nakładów. To już kolejne załamanie  stawek w ciągu kilku tygodni, rynek jest kompletnie rozchwiany, ale rząd nic nie zrobił, by jakoś przeciwdziałać tej sytuacji. Tarcza antykryzysowa jest dla wszystkich oprócz nas - mówili zebrani w Srocku rolnicy. - Tak dalej nie da się funkcjonować, nie możemy co chwila dokładać do produkcji. Jeśli tak dalej będzie za chwilę gospodarstwa zaczną bankrutować.

 

×