Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Czy rzepak rozczarował?

Autor:

Dodano:

Jeszcze w czerwcu plantacje rzepaku wyglądały obiecująco, pogoda sprawiła że rośliny zbudowały obfitą masę i wydawało się, że rokują na wysoki plon. Już w trakcie żniw okazało się, że plon nie do końca jest taki, jakiego oczekiwano. Co zatem takiego się stało?

Żniwa rzepaku dobiegają końca, w większej części kraju rzepak ozimy został zebrany. Jeszcze na początku lipca krótko, przed żniwami mieliśmy duże oczekiwania wobec tegorocznych plonów, może za duże?

Z początkiem lipca tegoroczne zbiory rzepaku KZPRiRB szacowało na poziomie ok. 2,8 mln ton. Już teraz wiemy, że te szacunki były zbyt optymistyczne i niestety takiego poziomu nie osiągniemy. Trzeba je skorygować w dół o ok. 5 proc. Rolnicy zbierają od 2,5 do nieco powyżej 4 t/ha, a nasiona są na ogół dość drobne.

Jak się okazuje na wielkość plonów wpływ miał przebieg wiosennych warunków pogodowych. W kwietniu w wielu rejonach plantacje nawiedziły przymrozki, na które rzepak nie był obojętny. Gdzieniegdzie wystąpiły uszkodzenia, następnie w miejsca uszkodzeń szybko wdzierały się infekcje. Wprawdzie rzepak sobie poradził, ale uszkodzenia i porażenie chorobami pozostawiło swój ślad – miało wpływ na słabsze plonowanie roślin. Plantacje słabo chronione odpokutowały tą sytuację z nawiązką. Krótko przed zbiorem mieliśmy w nich ślady po szkodnikach łodygowych, zaatakowane pędy czernią krzyżowych, zarodniki zgnilizny twardzikowej, które były gotowe wydostać się do gleby, żeby przeczekać w niej i zaatakować uprawy rzepaku w kolejnych latach.

Rozwojowi chorób sprzyjały opady deszczu, które obficie występowały w trakcie późnowiosennej wegetacji. Podnosiły wilgotność w łanie i stwarzały dogodne warunki dla rozwoju chorób grzybowych. Niestrudzenie atakowały oczywiście szkodniki. W ich przypadku tylko odpowiednio szybka interwencja przynosiła efekt.

Jeśli dodatkowo rzepak korzenił się dość płytko to niestety nie mogło być zadowalającego plonu. Przy obfitych opadach deszczu występujących w krótkich odstępach czasu, składniki pokarmowe mogły zostać wypłukane poza strefę korzeniową, zanim rośliny zdążyły je pobrać. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia na niektórych polach w tym roku. W efekcie, mimo że na początku wegetacji widzieliśmy intensywny wzrost roślin to później obserwowano wyhamowanie rozwoju. To wskazuje, jak ważne jest dbanie o to, żeby rośliny zbudowały głęboki, obfity system korzeniowy.

Nawet jeśli w tym sezonie zbiór rzepaku jest średnio powyżej 3 t/ha to przy cenie ok.1620 zł/t nasion nie powinniśmy aż tak narzekać.

×