Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Przedsiewne nawożenie zbóż ozimych

Autor: dr hab. Witold Szczepaniak

Dodano: 12-09-2020 07:28

Zboża ozime podobnie, jak ma to miejsce w przypadku rzepaku, podwaliny pod przyszły plon budują już w okresie jesiennym. Przed ich siewem do gleby powinny trafić przede wszystkim fosfor i potas.

Planując nawożenie zbóż ozimych, należy mieć na uwadze, że do podstawowych czynników produkcji, które w głównym stopniu rzutują na poziom plonowania roślin zalicza się odczyn gleby, czyli stopień jej zakwaszenia. Odczyn, którego miernikiem jest wartość pH, ma tak podstawowe znaczenie dla ich prawidłowego wzrostu i rozwoju, że gdy jest on niekorzystny, to rośliny zwykle reagują znacznym spadkiem plonu. Wynika to z faktu, że ma on istotny wpływ na środowisko życia roślin, tj. glebę, i decyduje o jej właściwościach fizycznych (struktura), chemicznych (toksyczność glinu i manganu), pojemności kompleksu sorpcyjnego – „magazynu składników w glebie”, dostępności składników pokarmowych i biologicznych (rozwój mikroorganizmów). Zatem, jak wynika z przytoczonych informacji, utrzymywanie odpowiedniego odczynu gleby w racjonalnej produkcji roślinnej ma znaczenie pierwszoplanowe. W praktyce w razie potrzeby wpierw należy glebę odkwasić, a następnie planować dopiero nawożenie, gdyż w innym przypadku będzie ono mało efektywne. Tym bardziej ma to znaczenie w warunkach Polski, gdyż zakwaszenie większości gleb w naszym kraju jest procesem ciągłym (jedynie gleby węglanowe i zasobne naturalnie w wapń, przykładowo rędziny, nie ulegają temu procesowi, przy czym ich ilość jest bardzo mała), zatem chcąc zachować ich żyzność, tj. utrzymywać optymalne zakresy pH dla danej kategorii agronomicznej gleby, należy systematycznie stosować nawozy wapniowe. W prawidłowej agrotechnice przyjmuje się, że gleby lekkie należy wapnować, gdy odczyn zbliży się do pH 5,5, średnie przy wartości pH 6,0 a ciężkie – 6,5, tj., gdy znajduje się w dolnych granicach optymalnego zakresu.

Jesienią najważniejsze są fosfor i potas

Przed siewem zboża ozime zwykle wymagają nawożenia fosforem i potasem, natomiast rzadziej pozostałymi składnikami pokarmowymi, w tym azotem, magnezem i siarką. Nie zmienia to jednak faktu, że rośliny te ilościowo większość składników pobierają w okresie wiosennej wegetacji. Natomiast jesienne stosowanie niektórych z nich (najczęściej fosforu i potasu) ma za zadanie z jednej strony zapewnić odpowiedni rozwój i odżywienie roślin przed zimą, a z drugiej – uzupełnić zapasy glebowe w przyswajalne składniki do poziomu, który zapewni odpowiednią ich dostępność w okresie wiosennej wegetacji. Jednocześnie warto mieć na uwadze, że potrzeby pokarmowe zbóż ozimych w okresie jesiennym są stosunkowo nieduże. Stąd też w praktyce przed siewem nie stosuje się wysokich dawek magnezu i siarki, szczególnie gdy znajdują się one w nawozach w formach łatwo dostępnych, gdyż formy te stosunkowo szybko przemieszczają się w glebie, co sprawia, że w okresie jesienno-zimowym w sprzyjających warunkach mogą zostać przemieszczone poza system korzeniowy roślin (w praktyce straty składników występują przede wszystkim na glebach lekkich). Dlatego przyjmuje się, że bezpieczniej składniki te ww. formach jest stosować późną jesienią, przed spoczynkiem zimowym (im krótszy okres do mrozów, tym mniejsze ryzyko, że składniki zostaną wymyte) lub bardzo wczesną wiosną (im wcześniej, tym lepiej, gdyż jest większa szansa, że nawóz się szybko rozpuści i częściowo przemieści w głąb gleby, co zapewni odpowiednią dostępność ww. składników dla roślin od początku ich wiosennej wegetacji). Oczywiście, stosowanie magnezu i siarki można również rozłożyć na dwie części, tj. przedsiewną (mniej) i późnojesienną/wczesnowiosenną (więcej). Sytuacja nieco komplikuje się, gdy gleba, na której uprawiamy zboża, odznacza się niską lub bardzo niską zasobnością w przyswajalny magnez. W takim przypadku wskazane jest przeprowadzenie nawożenia regenerującego tym składnikiem przed siewem zbóż oraz uzupełniającego późną jesienią/wczesną wiosną.

Ostrożnie z azotem

Jeszcze inaczej należy podejść do nawożenia azotem, który jak powszechnie wiadomo, jest głównym składnikiem plonotwórczym. Przy czym potrzeby pokarmowe zbóż w okresie jesiennym względem tego składnika są stosunkowo nieduże (w zależności od stopnia rozwoju łanu zwykle kształtują się w zakresie od kilku do maksymalnie kilkudziesięciu (20-40) kg/ha – w przypadku bardzo dobrze rozkrzewionych łanów jęczmienia czy żyta). Stąd też ilość azotu resztkowego, który pozostaje w glebie po zbiorze rośliny przedplonowej, i dopływ tego składnika z bieżącej mineralizacji bardzo często wystarcza, aby zapewnić odpowiedni rozwój i stan odżywienia roślin przed zimą. Jednocześnie warto wiedzieć, że w okresie jesiennym w uprawie zbóż podobnie, jak ma to miejsce w przypadku rzepaku, nie jest wskazany nadmiar azotu w glebie. Sprzyja to budowaniu przez rośliny silnego systemu korzeniowego, a także poprawia ich zdrowotność i zimotrwałość. Jednakże nie jest wskazany również niedobór tego składnika, gdyż skutkuje to przede wszystkim słabym rozwojem roślin oraz ich niedożywieniem (i to nie tylko azotem, ale również innymi składnikami pokarmowymi), przez co nie są one odpowiednio przygotowane do zimy. Stąd też w warunkach niskiej podaży tego składnika z gleby, jak również w przypadku spóźnionych siewów, gdy chcemy pobudzić je do szybszego rozwoju, wskazane jest nawożenie azotem w dawce 20-40 kg N/ha (...).

Cały artykuł ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika "Farmer"

×