Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ardanowski: Nie będziemy wspierać tuczu otwartego

Autor:

Dodano:

Minister rolnictwa odniósł się do zapowiedzi producentów trzody z powiatu piotrkowskiego, grożących protestami w związku z brakiem wsparcia w ramach tarczy antykryzysowej.

W niedzielnym wystąpieniu telewizyjnym Jan K. Ardanowski zapowiedział uruchomienie wypłat dla gospodarstw, które szczególnie ucierpiały w związku z pandemią koronawirusa. Wyliczając sektory, które mogą liczyć na wsparcie, otwarcie przyznał, że producenci trzody w cyklu otwartym pomocy nie dostaną.

– Rolnicy zawsze potrzebują pieniędzy, bo rentowność produkcji nigdy nie jest duża. Pomocy potrzebują jednak przede wszystkim sektory, które ucierpiały wskutek załamania eksportu po wybuchu pandemii. Do podziału będzie 273 mln euro, czyli około 1,2 mld zł – powiedział minister rolnictwa. – Boję się, że będzie dużo krytyki dla tych działań, bo rzeczywiście będzie tak, że jeden rolnik we wsi pieniądze otrzyma, a jego sąsiad nie. Dajemy jednak tam, gdzie straty mają najwyraźniej związek covidem. Pomoc nie jest subiektywna, opieramy się na obiektywnych danych – tłumaczył minister.

Wymieniając sektory, które mogą liczyć na pomoc, Ardanowski zaznaczył, że o pomocy dla właścicieli tuczarni trzody nie ma mowy. – Nie będziemy wspierać tuczu otwartego – przyznał minister. – Pieniądze dajemy tym producentom, których zwierzęta przychodzą na świat w ich gospodarstwach – dodał.

W obliczu tak wyrażonego stanowiska, piotrkowscy rolnicy spotykają się dziś wieczorem w Piotrkowie Trybunalskim, by uzgodnić dalsze działania. Nieoficjalnie mówi się o protestach w przyszłym tygodniu. Jest prawdopodobne, że będą miały one charakter ponadregionalny.

×