Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Ogromna popularność programu „Moja woda” – środki na wyczerpaniu

Autor: Agnieszka Kozłowska

Dodano: 10-09-2020 10:21

Jeśli ktoś myśli jeszcze o budowie oczka wodnego w ogródku, albo o zakupie zbiornika do gromadzenia deszczówki to informujemy - pula środków przewidziana na program „Moja woda” jest już prawie wyczerpana.

Jak wynika z danych przekazanych redakcji farmer.pl przez resort klimatu - od startu programu "Moja woda", czyli od 1 lipca br., do końca pierwszej dekady września beneficjenci złożyli wnioski na prawie 100 proc. dostępnej puli środków. Największą popularnością nabór cieszył się na Śląsku.

W programie złożono do tej pory ok. 21,3 tys. wniosków na dofinansowanie przydomowej instalacji zwiększającej retencję wody. beneficjenci zawnioskowali w nich o ponad 99 mln zł. Całkowity budżet programu wynosi 100 mln zł.

Resort wskazał, że najwięcej wniosków w programie złożono do wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska w Katowicach - ponad 2,9 tys. Na kolejnych miejscach są Mazowsze oraz Małopolska (ponad 2,2 tys. wniosków), Wielkopolska (ponad 2,1 tys. wniosków), Dolny Śląsk (ponad 1,4 tys. wniosków), Kujawsko-Pomorskie i Podkarpacie (ponad 1,3 tys. wniosków).

W Łódzkiem – uważanym za najbardziej ubogie w wodę województwie – złożono w porównaniu jedynie 975 wniosków o dofinansowanie w ramach programu „Moja woda”. Najmniejszym zainteresowaniem program cieszył się natomiast w woj. opolskim – złożono tam tylko 524 wnioski.

Wsparcie finansowe z programu "Moja woda" można przeznaczyć na zakup, montaż i uruchomienie instalacji pozwalających na zagospodarowanie wód opadowych i roztopowych na terenie prywatnej nieruchomości. Refundowany jest też: zakup przewodów odprowadzających wody opadowe zebrane z rynien, wpustów do zbiornika nadziemnego, podziemnego, oczka wodnego, instalacji rozsączającej; kupno podziemnych lub nadziemnych zbiorników retencyjnych; instalacji rozsączających oraz elementów do nawadniania. Dofinansowanie przysługuje także w przypadku budowy oczka wodnego.

O to, jak oceniają zainteresowanie zakupem zbiorników do magazynowana wody opadowej zapytaliśmy ich producentów:

- W ostatnich tygodniach wyraźnie obserwujemy wzrost zainteresowania zbiornikami do magazynowania wód opadowych. Zapytania dotyczą zarówno naszych sztandarowych produktów czyli zbiorników nadziemnych jak i zbiorników podziemnych, które też posiadamy w ofercie – przyznaje w rozmowie z farmer.pl Przemysław Bochat, Dyrektor Marketingu SWIMER.

Czy macie Państwo, dane które wskazywałyby na to, że pieniądze z programu „Moja woda” idą właśnie na kupno tego typu zbiorników? Może inne programy cieszą się większym zainteresowaniem?

- Większość ostatnich zapytań faktycznie dotyczy programu „Moja Woda”. Tutaj pierwsze sprzedaże mamy już za sobą, gdyż w połowie sierpnia br. pierwsze wnioski zostały rozpatrzone i zaakceptowane przez Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Nie należy jednak zapominać, że zbiorniki do wody, które kupowane są przez gospodarstwa rolne, mogą być współfinansowane z innych programów tj. Modernizacja Gospodarstw Rolnych czy Młody Rolnik. W tych naborach cały czas sprzedajemy zbiorniki, które są wykorzystywane do napełniania opryskiwaczy wcześniej naturalnie podgrzaną w zbiorniku deszczówką lub są wykorzystywane do coraz częściej stosowanych nawozów płynnych RSM. Klienci najczęściej wybierają zbiorniki SWIMER WATER TANK w kolorze czarnym co ma duży wpływ na szybkie nagrzewanie się wody wewnątrz zbiornika co jest pożądane przy późniejszym wykorzystaniu wody oraz zabezpiecza przed szybkim rozwojem mikroorganizmów w wyniku działania światła słonecznego. Warto tu podkreślić, że wszystkie nasze produkty są wykonane z pierwotnego polietylenu co gwarantuje najwyższą jakość wyrobów. Nasze zbiorniki posiadają także Atest Higieniczny Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH do stosowania jako magazyn wody pitnej.

Kto najczęściej kupuje takie zbiorniki?

- Najczęściej takie zbiorniki kupują gospodarstwa rolne i sadownicze o różnych profilach działalności. Ostatnio w związku z programem „Moja Woda” zbiorniki kupują klienci indywidualni do domków jednorodzinnych. Coraz większa świadomość problemów związanych z suszą oraz względy ekonomiczne zachęcają także do budowania systemów magazynowania i wykorzystania wody deszczowej przez firmy przemysłowe i samorządy.

Jakiej wielkości najczęściej kupowane są takie zbiorniki?

- Najczęściej wybierane przez klientów pojemności to 5 tys. l - 20 tys. l.

Jaki to jest rząd wielkości jeśli chodzi o cenę takiego zbiornika?

- W swojej ofercie posiadamy zbiorniki nadziemne o pojemnościach od 1,5 tys. l do 20 tys. l, a ich ceny są w granicach od 1900 zł netto do 7100 zł netto. Ceny zbiorników podziemnych o pojemnościach od 2,4 tys. l zaczynają się od 1600 zł netto – zaznaczył dyr. Bochat.

Dużo większe zbiorniki, zaczynające się od 60 tys. litrów, oferuje firma BIN.

- Oferowane przez nas zbiorniki retencyjne do magazynowania wody powstały w odpowiedzi na problemy rolników zmagających się z gospodarką wodną. Zbiorniki na wodę czerpaną z własnej studni lub gromadzonej deszczówki mogą pomóc, w nawadnianiu upraw, tworzeniu systemu nawadniania o dużej wydajności. Głównymi odbiorcami zbiorników BIN jest branża ogrodnicza z wykorzystaniem przez producentów warzyw i owoców w sadownictwie, jak również branża szkółkarska. Na chwilę obecną sprzedajemy zbiorniki o pojemnościach 60-360 m3, gdzie w odniesieniu do najmniejszego trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 6,5 tys. zł bez dodatkowego wyposażenia, które również oferujemy. Oczywiście rolnicy mogą ubiegać się o dotację w programie „Moja Woda”, jak i w ARiMR w ramach PROW w na inwestycje w nawadnianie gospodarstwa na sfinansowanie tego zakupu, w ramach którego kolejne nabory przewidziane są na październik 2020 i styczeń 2021 – poinformował redakcję farmer.pl Karol Pawłowski, Kierownik Marketingu BIN.

 

×