Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wysokobiałkowe na cenzurowanym

Autor:

Dodano:

Jak podaje wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński, „trwają obecnie prace mające na celu analizę danych dotyczących sytuacji rynkowej oraz nowych możliwości i korzyści dla polskiego sektora białka paszowego. Wnioski i propozycje dotyczące pożądanych rozwiązań i ewentualnych zmian przepisów, będą stanowić podstawę do dalszej dyskusji i wypracowania regulacji w tym zakresie”.

Jak podał w interpelacji poseł Jarosław Sachajko, szkolenia a także nowe technologie uprawy - szczególnie uprawa uproszczona w połączeniu z dopłatą - sprawiły, że uprawa roślin strączkowych jest opłacalna, „porównywalna do zbóż, nie licząc efektu następczego jak np. poprawy żyzności gleby oraz pozostawionego azotu. W sytuacji gdy uprawa rzepaku oz. w ostatnich latach stała się mniej opłacalna, wielu rolników wykazało większe zainteresowanie roślinami strączkowymi.”

Niestety - rolnicy stają przed problemem sprzedaży zebranych nasion. „Wytwórnie pasz działające w Polsce w około 80% powiązane są kapitałem związanym z produkcją soi, a tym samym nie wykazują zainteresowania krajowym białkiem. Wręcz niektórzy producenci roślin strączkowych mówią o zmowie wytwórni pasz. W tej sytuacji jedynym odbiorcą pozostają wytwórnie pasz głównie w Niemczech i Danii” – podał poseł i ocenił, że „W efekcie podatnik polski dotuje rolnika uprawiającego rośliny strączkowe, korzyścią dla rolnika jest poprawa żyzności gleby i pozostawiony w glebie azot i zagwarantowany odbiorca surowca, a największe korzyści mają przede wszystkim niemieckie i duńskie wytwórnie pasz kupujące w Polsce tańsze białko w porównaniu do cen białka ze śruty sojowej GMO.”

Tej sytuacji – jak wskazuje poseł - można zapobiec w jeden sposób:

„Jedynym rozwiązaniem prowadzącym do przynajmniej 50% niezależności kraju od importowanej śruty sojowej jest przymus administracyjny zmuszający wytwórnie pasz do zakupu krajowych surowców białkowych. Można ten cel osiągnąć przez tzw. cele wskaźnikowe, które określałyby, ile krajowych (europejskich) surowców białkowych musi rocznie zakupić wytwórnia pasz. System taki działa w UE w przypadku uzupełniania oleju napędowego dodatkiem estru rzepakowego.”

Czy rząd zadziała wobec tego w kierunku wprowadzenia celów wskaźnikowych dla białka krajowego do produkcji pasz? Ano nie wiadomo, „trwają obecnie prace mające na celu analizę danych dotyczących sytuacji rynkowej oraz nowych możliwości i korzyści dla polskiego sektora białka paszowego. Wnioski i propozycje dotyczące pożądanych rozwiązań i ewentualnych zmian przepisów, będą stanowić podstawę do dalszej dyskusji i wypracowania regulacji w tym zakresie”.

Nieco tych „danych” wiceminister przekazał tymczasem posłowi. I tak: spada powierzchnia upraw roślin wysokobiałkowych: w 2015 roku zasiano 690,8 tys. ha, w 2017 r. – 556,1 tys. ha, w tym  było 190 tys. ha do roślin pastewnych, w 2019 r. – 462,5 tys. ha, w tym było 162,9 tys. ha do roślin pastewnych. Według stanu na dzień 31 grudnia 2019 roku w Polsce działało 737 producentów mieszanek paszowych wprowadzanych do obrotu, MRiRW nie ma danych dotyczących produkcji pasz w poszczególnych zakładach oraz informacji na temat kapitału właścicielskiego. Wiadomo natomiast, że rośnie import wysokobiałkowych surowców paszowych: w 2010 wynosił 2,5 mln ton, w 2019 – 3,1 mln ton.

Produkcja mięsa wieprzowego od 2010 roku najniższa była w 2013 roku - 1 606 tys. ton wagi bitej ciepłej, najwyższa w 2018 - 1 973, a w 2019 wyniosła 1 836 tys. t wbc.

Rosła natomiast produkcja mięsa wołowego z 389 tys. ton wagi bitej ciepłej w 2010 roku do 573 w 2018. Wzrost ten został zahamowany w 2019 - wyniosła 557 tys. t wbc., w pierwszym półroczu 2020 – 272 tys. t.

Wszystko to dzieje się przy niemałych kosztach na wspieranie rolników w kierunku produkowania "polskiego białka". Wiceminister wskazuje jako wspieranie rolników znakowanie żywności i paszy jako „wolnych od GMO”, a także wsparcie, jakie mogą otrzymać producenci gotowej paszy dla zwierząt gospodarskich w ramach poddziałania „Wsparcie inwestycji w przetwarzanie produktów rolnych, obrót nimi lub ich rozwój” w PROW 2014-2020. Stosowana jest też płatność związana z produkcją do powierzchni upraw roślin wysokobiałkowych - adresowana bezpośrednio do rolników.

Cała odpowiedź na interpelację w załączniku.

×