Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Wyrok ETS w sprawie nakazu znakowania pochodzenia mleka we Francji

Autor:

Dodano:

Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł w sprawie obowiązkowego znakowania kraju pochodzenia mleka na produktach mleczarskich wytwarzanych we Francji. Przyjęcie takich przepisów jest możliwe jedynie wtedy, gdy obiektywnie wykazano istnienie udowodnionego związku pewnych cech środka spożywczego z jego pochodzeniem, jak informuje TSE.

Jak informowaliśmy jakiś czas temu, w połowie lipca br. opublikowana została opinia rzecznika generalnego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w sprawie francuskiego rozporządzenia z 2016 r. wprowadzającego obowiązkowe znakowanie kraju pochodzenia mleka na produktach mleczarskich wytwarzanych we Francji.

ETS o opinię w tej kwestii został poproszony w związku z zaskarżeniem przez Grupę Lactalis wspomnianego przepisu, jako niezgodnego m.in. z prawem unijnym. Rzecznik generalny ETS, Gerard Hogan, skrytykował ten obowiązek, zaznaczając jednocześnie, że oznaczenie kraju pochodzenia należy rozważać jedynie w sytuacji, gdy pochodzenie surowca na realny wpływ na produkt końcowy.

– Każdy inny wniosek utorowałby ostatecznie drogę do pośredniego ponownego wprowadzenia przepisów krajowych dotyczących produktów spożywczych, które miały na celu odwołanie się do czysto nacjonalistycznych – nawet szowinistycznych – instynktów ze strony konsumentów – zaznaczył Hogan w swojej opinii.

Opinia była niewiążąca, jednak Alexander Anton, sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Mleczarskiego (EDA), był przekonany, że ETS przychyli się do tej opinii.

Pierwszego października br. ETS wydał wyrok, który dowodzi, że sekretarz generalny EDA miał rację.

– Przepisy prawa Unii harmonizujące obowiązkowe oznaczenie kraju lub miejsca pochodzenia produktów spożywczych, a w szczególności mleka, nie stoją na przeszkodzie przyjęciu przepisów krajowych ustanawiających wymóg podania określonych dodatkowych danych szczegółowych dotyczących pochodzenia – stwierdzono w komunikacie ETS w tej sprawie. – Przyjęcie takich przepisów dotyczących wymogu podania dodatkowych danych jest jednakże możliwe jedynie wtedy, gdy obiektywnie wykazano istnienie udowodnionego związku pewnych cech środka spożywczego z jego pochodzeniem  – dodano.

Francuski rząd krajowy zamierza ustalić, czy wspomniane rozporządzenie dopuszcza przyjmowanie przepisów wprowadzających wymóg podania dodatkowych danych dotyczących pochodzenia mleka oraz mleka stosowanego jako składnik.

– W kwestii tej Trybunał stwierdził, że rozporządzenie nr 1169/2011 harmonizuje w szczególny sposób kwestię obowiązkowego oznaczenia kraju lub miejsca pochodzenia środków spożywczych innych niż niektóre kategorie mięsa, a więc mleka oraz mleka stosowanego jako składnik, w przypadku gdy zaniechanie ich wskazania mogłoby wprowadzać w błąd konsumentów – czytamy w komunikacie.

Jednak Trybunał zauważył, że harmonizacja ta nie stoi na przeszkodzie przyjęciu przez państwa członkowskie przepisów wprowadzających wymóg podania dodatkowych danych odnośnie pochodzenia, pod warunkiem spełnienia wymogów przedstawionych w rozporządzeniu 1169/2011, tj:

·       po pierwsze podanie tych danych musi być uzasadnione przynajmniej jednym z powodów związanych z: ochroną zdrowia publicznego, ochroną konsumentów, zapobieganiem nadużyciom, ochroną praw własności przemysłowej i handlowej, oznaczeń pochodzenia, zarejestrowanych nazw pochodzenia oraz zapobieganiem nieuczciwej konkurencji;

·       po drugie przyjęcie tych przepisów jest możliwe jedynie wówczas, gdy istnieje udowodniony związek określonych cech żywności z jej pochodzeniem;

państwa członkowskie muszą również przedstawić dowody świadczące o tym, że większość konsumentów przywiązuje znaczną wagę do takich informacji.

Jednocześnie Trybunał uściślił kolejność w jakiej należy badać te wymogi. Najpierw należy określić, czy istnieje udowodniony związek między określonymi cechami środka spożywczego a jego pochodzeniem. Dopiero jeżeli zostanie potwierdzone należy zbadać, czy większość konsumentów przywiązuje znaczą wagę do tej informacji.

Trybunał odniósł się również do pojęcia „cech” produktów spożywczych. Zdaniem Trybunału pojęcie to odsyła wyłącznie do „cech odróżniających posiadające je środki spożywcze od podobnych środków, które – ze względu na inne pochodzenie – ich nie posiadają”.

Dlatego też cechy takie jak wytrzymałość środka spożywczego na transport i ryzyko pogorszenia jego stanu podczas przewozu nie mogą być brane pod uwagę w ramach oceny istnienia udowodnionego związku określonych cech środka spożywczego z jego pochodzeniem, ani w ramach badania dopuszczalności ustanowienia wymogu podania pochodzenia tych produktów spożywczych. 

×