Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Kiedy konieczny jest zabieg T0?

Autor:

Dodano:

Przy ciepłej jesieni warto ocenić stan fitosanitarny zasiewów zbóż ozimych w momencie, gdy zaczynają się krzewić. Niejednokrotnie okazuje się, że natychmiastowej interwencji wymaga nie tylko jęczmień ozimy, lecz także pozostałe uprawiane gatunki.

Pierwszym zabiegiem chemicznym wykonywanym w nowoczesnej agrotechnice zbóż jest zaprawianie materiału siewnego. W przypadku niektórych chorób (głownia pyląca, zgorzel podstawy źdźbła) nie ma innej możliwości ich zwalczania. Zabieg ten chroni rośliny głównie podczas wschodów oraz nie dopuszcza do rozwoju grzybów, które mogą spowodować obniżkę plonów w czasie wegetacji.

Grzyby nie próżnują

Wcześnie siane zboża coraz częściej, niestety, wymagają ochrony fungicydowej już w okresie jesiennym. Na blaszkach liściowych można znaleźć sprawców chorób: mączniaka prawdziwego, rdzy, septoriozy, rynchosporiozy, fuzariozy czy plamistości siatkowej. Największe niebezpieczeństwo występuje w uprawach pszenicy, jęczmienia i żyta. Progi ekonomicznej szkodliwości są niskie, 50-70 proc. roślin z pierwszymi objawami mączniaka, a w przypadku rdzy tylko 10 proc. Dlatego trzeba bacznie obserwować plantacje, by nie dopuścić do częstej w ostatnich latach sytuacji – masowego wystąpienia objawów porażenia, kiedy ochrona będzie już mało skuteczna. Zabieg ochronny w terminie T0 należy wykonywać w cieplejsze dni, ponieważ dla większości preparatów optimum działania zaczyna się powyżej 10oC. Zabieg T0 stanowi ważne ogniwo w intensywnej produkcji zbóż, zwłaszcza zbóż konsumpcyjnych, ale tylko nieliczne fungicydy mają rejestrację do stosowania w tym terminie. Inne dopuszczone dla konkretnych roślin środki można stosować jesienią tylko na własne ryzyko.
Panujące ostatnio warunki pogodowe sprzyjają patogenom chorobotwórczym. W efekcie na zbożach ozimych widoczne są objawy chorobowe. Niektóre plantacje, zwłaszcza intensywnie nawożone azotem, są silnie porażone przez grzyby.

Nie tylko mączniak

Jesienią zbożom ozimym zagrażają przede wszystkim takie choroby, jak: mącznik prawdziwy, rdze, septorioza paskowana liści i rynchosporioza. Szybkiemu rozwojowi chorób sprzyja panująca obecnie aura pogodowa. Szczególnie uwagi wymagają zboża z wczesnych oraz optymalnych terminów siewu.

Zboża ozime coraz silniej atakuje jesienią mączniak prawdziwy zbóż i traw – o porażeniu bezwzględnym pasożytem świadczą poduszeczkowate naloty. Mączniak jest widoczny we wszystkich zbożach ozimych. Próg ekonomicznej szkodliwości mączniaka prawdziwego w jęczmieniu to 25-35 proc. roślin z pierwszymi objawami choroby – widoczne są pojedyncze, białe skupienia nalotu grzybni w fazie krzewienia, a dla pszenicy, pszenżyta i żyta to 50-70 proc. roślin z pierwszymi objawami choroby w fazie krzewienia.

W plantacjach pszenicy ozimej obok mączniaka pojawiła się także septorioza paskowana liści pszenicy. Początkowo oznaki chorobowe obserwuje się w postaci żółtozielonych plam, najczęściej od skraju liści – obecnie porażenie jest jeszcze niewielkie. W fazie krzewienia zbóż wskazaniem do zabiegu jest stwierdzenie 30-50 proc. porażonych liści z pierwszymi objawami septoriozy, kiedy obserwuje się jedną lub dwie plamy na liściu rozkrzewionej rośliny.
Pojawiły się także rdze – jęczmienia w plantacjach jęczmienia ozimego oraz rdza brunatna w pszenicy ozimej. Rdza najbardziej lubi wysoką wilgotność powietrza i temperatury powietrza powyżej 10oC, jednak rozwija się także w temperaturach niższych, już od 2°C. W zależności od przebiegu zimy jesienne porażenie może powodować szybki rozwój choroby na wiosnę i dalszą infekcję zdrowych części roślin. Próg ekonomicznej szkodliwości rdzy w fazie krzewienia to 10-15 proc. liści z pierwszymi objawami porażenia.

Na plantacjach zbóż pojawiła się też niejednokrotnie rynchosporioza. Objawy chorobowe mają postać owalnych, jasnoniebieskich, później żółtych plam wielkości 1-2 cm. Otoczone są charakterystyczną, ciemniejszą obwódką. Próg ekonomicznej szkodliwości rynchosporiozy w fazie krzewienia to 10-15 proc. liści z pierwszymi objawami porażenia.

Dobór substancji czynnej warunkuje temperatura

W tej chwili jest jeszcze czas na zastosowanie ochrony fungicydowej. Zabieg T0 jest wskazany w plantacjach zbóż wysianych w terminach wczesnych. Ochronę fungicydową powinno rozważyć się i w razie konieczności przeprowadzić w zbożach z terminów optymalnych. W nich także, z uwagi na sprzyjające do rozwoju chorób warunki pogodowe, widoczne jest dość silne porażenie patogenami chorobotwórczymi.

Zboża trzeba mieć pod kontrolą i w razie konieczności, po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości, zdecydować o zastosowaniu oprysku fungicydem. Dobierając fungicyd do zabiegu, należy zwrócić uwagę na panujące warunki pogodowe.

W wyższych temperaturach, powyżej 10°C, zazwyczaj sięga się po triazole działające na spektrum chorób. Mączniaka prawdziwego w takich warunkach zwalczać można taką substancją czynną, jak cyflufenamid z grupy fenyloacetamid. W temperaturach poniżej 10°C sięga się po morfoliny. Dobrym rozwiązaniem jest wybór mieszanin substancji czynnych z tych grup chemicznych.

×