Wprowadzony w Polsce w 2018 roku rynek mocy ma za zadanie wzmocnić bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej i zmniejszyć ryzyko tzw. blackoutu. Warto zaznaczyć, że dla biznesu, potencjalne przerwy w dostawie prądu wiążą się z milionowymi stratami.

Związana z wprowadzeniem rynku mocy tzw. opłata mocowa, doliczana do rachunku odbiorcy energii od stycznia 2021 roku,  to inwestycja w budowę nowych oraz modernizację i utrzymanie już istniejących jednostek wytwórczych, a także na wsparcie dla elektrowni w dostosowaniu się do norm ekologicznych.

Tym samym, zagwarantowane zostanie utrzymanie prawidłowego bilansowania mocy w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, budowa nowych bloków oraz inwestycje w innowacje, jak magazyny energii i DSR.

- Celem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, podczas prac nad przyjętym 24 czerwca przez Sejm projektem nowelizacji ustawy o rynku mocy, było przede wszystkim, wzmocnienie stabilności Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, a tym samym zagwarantowanie Polakom bezpieczeństwa energetycznego. Jednocześnie, projekt ma sprzyjać rozwojowi gospodarki, wsparciu przemysłu i ochronie konkurencyjności
– podkreśla minister Michał Kurtyka.

Jak będzie można płacić mniej za opłatę mocową?

Dzięki negocjacjom, przeprowadzonym przez resort, w projekcie nowelizacji, zaproponowana została, zaakceptowana przez KE,  nowa metoda naliczania opłaty mocowej. Rozwiązanie jest odpowiedzią na postulaty zgłaszane przez przedsiębiorców, zwłaszcza przez tzw. odbiorców energochłonnych.

Formuła opiera się na koncepcji uzależnienia stawki opłaty mocowej od profilu zużycia energii. Jest to propozycja uniwersalna, mająca zastosowanie do wszystkich odbiorców, a zatem nie podlegająca zarzutom o nieuprawnione stosowanie pomocy publicznej, więc nie wymaga notyfikacji KE.

- Nowy sposób naliczania opłaty mocowej będzie premiować stabilny pobór energii i jej zużywanie w godzinach pozaszczytowych oraz pozwoli odbiorcom obniżyć ponoszone przez nich opłaty za energię – wyjaśnia  szef resortu klimatu i środowiska.

Nowelizacja ułatwi spełnienie unijnych wymogów limitów emisyjności

Jednym z najistotniejszych rozwiązań przyjętych w nowelizacji jest spełnienie unijnych wymogów w zakresie polityki ochrony środowiska. Chodzi m.in. o odstąpienie od dopuszczenia do udziału w rynku mocy jednostek wysokoemisyjnych, tj. emitujących powyżej 550g CO2/kWh i średniorocznie poniżej 350 kg CO2/kW.

Nowelizacja wspiera również zamianę zawartych kontraktów na nowe jednostki spełniające limit 550 gCO2/kWh. Umowa z planowaną jednostka rynku mocy nie spełniającą limitu emisji może zostać zastąpiona umową z jednostką spełniającą limit. Pozwoli to na poprawę rentowności inwestycji, poprzez obniżenie kosztów emisji CO2 ponoszonych przez elektrownię, a co za tym idzie, na dłuższe pokrycie zapotrzebowania na moc.

Projekt nowelizacji zatwierdzony 24 czerwca br. przez Sejm, dostosowuje ustawę do rozporządzenia UE 2019/943 w sprawie rynku wewnętrznego energii elektrycznej, co umożliwi utrzymanie finansowania w ramach dotychczas zawieranych kontraktów, jak również dalsze finansowanie nowych jednostek wytwórczych w systemie.

Jest to szczególnie istotne w perspektywie wystarczalności potencjału wytwórczego mocy dyspozycyjnych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym w najbliższej dekadzie.

Sprawdź najnowsze oferty na Giełdzie Rolnej!