Zdaniem Jabłońskiego, pomoc dla Ukrainy ze strony Unii powinna być pomocą na taką skalę, jaka jest niezbędna, "bo wyzwania, jakie przed nami stoją - nie tylko przed Polską ale też przed innymi krajami, jak Słowacja, Węgry, Rumunia, ale mam na myśli także kraje sąsiednie - Mołdawia, która nie jest członkiem Unii Europejskiej, ale którą także musimy wspierać, bo też jest poddawana takiej presji - wyzwania są po prostu ogromne".

-Niezwykle ważne jest też to, żeby to wsparcie, ta pomoc systemowa, rzeczywista, realna pomoc na taką skalę, jaka jest niezbędna, była kierowana ze strony Unii Europejskiej - powiedział Jabłoński na konferencji prasowej.

Przekazał, że po zakończeniu konferencji udaje się na Radę Unii Europejskiej ds. zagranicznych w formacie ministrów do spraw pomocy humanitarnej i rozwojowej.

-Na nasz wniosek został dodany tam punkt poświęcony pomocy Ukrainie. I będziemy walczyć o to, żeby ta pomoc była rzeczywista, żeby to nie było tylko przesuwanie pieniędzy z jednego koszyka do drugiego i ponowne wydawania tych sam środków, ale żeby rzeczywiście państwa członkowskie, które tą pomoc organizują, które będą ponosić bardzo duże jej koszty, żeby otrzymały realne wsparcie ze strony Unii Europejskiej - wskazał.

Jak dodał, to, co jest deklarowane dzisiaj - zdecydowanie nie wystarczy. -Pomoc będzie musiała być zdecydowanie większa. I o tym będziemy rozmawiać z naszymi partnerami jutro na Radzie Unii Europejskiej - powiedział.

Jabłoński przekazał, że rozmowy będą dotyczyć także tego, "jak zatrzymać Putina". -Potrzebne jest dalsze zaostrzenie sankcji. Te sankcje już zaczynają działać. Gospodarka rosyjska zaczyna odczuwać ich skutki, widzimy to w różnego rodzaju przekazach - powiedział wiceminister.

Jak dodał, "dopóki do Putina płynął pieniądze - przede wszystkim za ropę naftową, także za gaz, także za węgiel, ale to ropa naftowa jest to absolutnie kluczowa, wszystkie węglowodory, dopóki te pieniądze płyną, dopóty on może finansować wojnę". -Dlatego w dalszym ciągu będziemy apelować, rozmawiać i walczyć o to, żeby wprowadzono pełne sankcje na wszystkie węglowodory, pełne embargo. To jest jedyny sposób, żeby zatrzymać Putinowi dopływ pieniędzy. Jeżeli ten dopływ pieniędzy się zatrzyma, to zatrzymane wojnę - powiedział.