To miała być kolejna akcja Greenpeac, zorganizowany w związku z odbywającym się w Katowicach szczytem klimatycznym COP24. Z okazji jego rozpoczęcia aktywiści organizacji wdrapali się na jeden z kominów elektrowni, by wezwać polski rząd do zaprzestania pozyskiwania energii elektrycznej ze spalania węgla. Na zakończenie szczytu zaplanowali z kolei przelot balonem nad elektrownią, ale zamierzenia te w piątek rano udaremniła policja.

„Zielonych” najpierw wyprosił ze swojej działki pod Bełchatowem właściciel terenu. Gdy przenieśli się w inne miejsce, na leśna polanę, skąd zamierzali odlecieć balonem, interweniowała policja. Funkcjonariusze poinformowali niedoszłych lotników, iż popełnili wykroczenie, wjeżdżając na teren lasu bez zezwolenia. Zarówno działacze Greenpeace, jak i towarzyszący im dziennikarze, otrzymali wezwania do stawienia się na komisariacie policji, celem złożenia wyjaśnień.