- Nie czekaliśmy na pandemię, nie czekaliśmy na brutalną wojnę, która wywołał Putin u naszego sąsiada. My staraliśmy się zdecydowanie wcześniej zabezpieczyć. Pragnę zaznaczyć, że od sześciu lat prowadzimy proces dywersyfikacji dostaw ropy i to jest bardzo ważne - oświadczył prezes PKN Orlen, który we wtorek wieczorem był gościem programu "Dziennikarski poker" w Telewizji Republika.

Obajtek zwrócił uwagę, że PKN Orlen poprzez dywersyfikację dostaw ropy naftowej nie tylko zabezpieczył Polskę, ale również kraje bałtyckie oraz część Europy Środkowej, w krajach, na rynkach których działa - koncern obecny jest m.in. w Niemczech, gdzie posiada sieć stacji paliw oraz w Czechach, gdzie funkcjonują dwie rafinerie w Kralupach i Litvinowie.

Zabezpieczamy również kwestie petrochemiczne, zabezpieczamy też częściowo kwestie nawozowe, bo jesteśmy producentem. Zabezpieczamy energię, ale również teraz zabezpieczamy i gaz. Jesteśmy koncernem już połączonym, zbilansowanym - powiedział prezes PKN Orlen.

I dodał: "dziś pod względem paliwowo-energetyczno-gazowym jesteśmy bezpieczni".

W tym kontekście Obajtek zaznaczył, że dostęp do surowców jest "strategiczną sprawą bezpieczeństwa". Jak zapewnił, PKN Orlen tworzący po połączeniu z Grupą Energa, Grupą Lotos i ostatnio z PGNiG koncern multienergetyczny, dba o swą infrastrukturę. Wspomniał przy tym m.in. o remontach i podnoszeniu sprawności rafinerii, a także o zabezpieczaniu rynku pod względem dostaw paliw.

Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa w dostawach ropy naftowej, prezes PKN Orlen wspomniał o umowie z Saudi Aramco, największym producentem tego surowca na świecie. Jak wyjaśnił, cały system Grupy Orlen to 900 tys. baryłek ropy naftowej dziennie, przy czym umowa z partnerem saudyjskim dotyczy do 400 tys. baryłek.

- Mamy więc przestrzeń, dalej dywersyfikujemy dostawy. Z różnych kierunków mamy te dostawy. Zbadaliśmy około sto gatunków ropy - podkreślił Obajtek. Prezes PKN Orlen zauważył, że zapewnienie stabilnych dostaw ropy naftowej jest istotnym elementem rozwoju segmentu petrochemicznego Grupy Orlen, co koncern realizuje poprzez miliardowe inwestycje.

Dodał przy tym, że aktualnie petrochemia to druga gałąź każdej rozwiniętej gospodarki na świecie. Przypomniał, że rozwój segmentu petrochemicznego obejmuje także część umów zawartych z Saudi Aramco.

- Każdy biznes w Polsce, który jest z innego kierunku generalnie niż rosyjski, daje nam lepsze poczucie - ocenił Obajtek. Podkreślił, że poprzez "zdrowy biznes" zwiększa się bezpieczeństwo gospodarcze Polski, a w konsekwencji bezpieczeństwo państwa. "Bezpieczeństwo gospodarcze jest bardzo ważne" - dodał.

Prezes PKN Orlen stwierdził, iż w czasach niestabilności wywołanych przez pandemię, a obecnie przez trwającą wojnę na Ukrainie po rosyjskiej agresji, "najważniejsze jest, abyśmy poprzez te procesy połączenia mieli bezpieczeństwo paliwowo-gazowe, żeby nie zabrakło paliw, i nie zabrakło gazu". - To jest istotne. I istotne jest, żeby to były jedne z najniższych cen w Europie. I to realizujemy - powiedział Obajtek.

Przypomniał, że po wybuchu wojny na Ukrainie pojawiały się w Polsce informacje wręcz "z farm trollowskich" spekulujące o możliwym wysokim wzroście cen paliw, np. do 11 zł za litr, co spowodowało "potężną panikę".

Jeżeli chcemy się czuć bezpieczni, nie róbmy paniki. Panika nikomu nie służy. Gromadzenie paliwa w garażach nikomu nie służy. To powoduje destabilizację i to powoduje zagrożenie - przestrzegł prezes PKN Orlen.

Pytany o system Baltic Pipe, Obajtek zapowiedział, że niebawem PKN Orlen zwoła specjalną konferencje prasową, na której przedstawione zostaną "kwestie gazowe", w tym dotyczące umów, wolumenów, zapotrzebowań oraz "jak wygląda nasze bezpieczeństwo". "Mogę tyle powiedzieć, że nasze bezpieczeństwo gazowe i dostawy gazu są do Polski w pełni zabezpieczone" - zapewnił prezes PKN Orlen.

Jak zaznaczył, w strategii koncernu multienergetycznego priorytetem są "potężne, wielomiliardowe inwestycje", które podnoszą także bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Na taki koncern nie należy patrzeć tak, jak co poniektórzy złośliwcy, żeby od razu zjeść zysk z koncernu. Trzeba patrzeć krótkoterminowo, średnio i długo terminowo. I Polaków trzeba zabezpieczyć krótkoterminowo, żeby dostawy były, ale też średnioterminowo, by inwestycje powodowały na dłuższą metę zabezpieczenie. I tak myślimy - oświadczył Obajtek.

Prezes PKN Orlen wyjaśnił, że działania koncernu w perspektywie średnioterminowej oznaczają przedsięwzięcia związane m.in. z energetyką nisko i zeroemisyjną, paliwami alternatywnymi oraz biododatkami, a w przypadku perspektywy długoterminowej to plan budowy mikro i małych reaktorów jądrowych.

- Teraz pracujemy nad lokalizacjami. Sądzę, że za parę miesięcy pokażemy lokalizacje, w których chcielibyśmy zacząć prace. I uważam, że pierwszy SMR będzie w 2028 r. I uważam, że tego dokonamy - powiedział Obajtek, odnosząc się do projektu rozproszonych małych reaktorów jądrowych.

Jak zaznaczył prezes PKN Orlen uzupełnieniem energetyki zeroemisyjnej w strategii koncernu jest energetyka niskoemisyjna, czyli CCGT. "I tu mamy dwa CCGT-y gazowe. Budujemy następne dwa i myślimy o następnym CCGT w Gdańsku" - dodał Obajtek, nawiązując do projektów elektrowni gazowo-parowych.