https://www.gieldarolna.pl/ogloszenia/?q=fotowoltaiczneJak podkreślają eksperci żadne przepisy ani regulacje prawne nie uchronią całkowicie użytkowników mniejszych, przydomowych instalacji fotowoltaicznych przed awarią lub nawet pożarem. Z drugie strony należy przyznać, że regulacje prawne niepreryjnie odnoszą się co do zasad wyznaczających standardy prawidłowego montażu i zabezpieczenia instalacji fotowoltaicznych przed zagrożeniem pożarowym. 

Oczywiście jest zdawkowy zapis w ustawie o Prawie budowlanym, (art. 29 ust. 2 pkt 3, ppkt c) na podstawie którego weryfikuje się poprawną jakości montażu m.in. instalacji fotowoltaicznych.

Jednak tyczy się on tylko i wyłącznie tych urządzeń OZE, których moc zainstalowana sięga powyżej 6,5 kW. Jak łatwo się domyślić ogromna większość przydomowych instalacji nie przekracza mocy sięgającej 5,5 kW, tym samym nie są one objęte poniższymi wymaganiami.

Jakie są regulacje dotyczące zabezpieczania urządzeń OZE w tym i instalacji fotowoltaicznych przed pożarem?

Jakich regulacji brakuje, aby zabezpieczyć fotowoltaikę przed pożarem?

Jak podkreśla Piotr Trojanowski, krajowy kierownik realizacji, Columbus Energy przepisy dotyczące bezpieczeństwa pożarowego instalacji fotowoltaicznych w Polsce są nieprecyzyjne.

Zgodnie z nowymi regulacjami prawnymi, do urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej większej niż 6,5 kW wymaga się:

  • uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych,
  • zawiadomienia organów Państwowej Straży Pożarnej o zakończeniu wykonania instalacji fotowoltaicznej i planowanym przystąpieniu do jej użytkowania (więcej szczegółów w art. 56 ust. 1a, ustawy o Prawie Budowlanym).

- Ustawa nie określa standardów odnośnie zabezpieczeń czy stosowania dodatkowych komponentów. Brakuje też jakichkolwiek zapisów dotyczących sposobu realizacji ochrony przeciwpożarowej - zauważa Piotr Trojanowski, krajowy kierownik realizacji, Columbus Energy. - Nowelizacja ustawy nie uwzględnia wytycznych, dotyczących stosowanych zabezpieczeń, materiałów, stosowania obniżania napięcia na wyjściu z modułów, czy też użycia dodatkowych urządzeń (optymalizatorów, łączników, itp.) - dodaje ekspert Columbus Energy.

Z kolei dr inż. Michał Modzelewski, dyrektor techniczny N Energia zauważa że przepisy prawa określają jedynie, że każda instalacja fotowoltaiczna musi być zabezpieczona co najmniej ogranicznikiem przepięć.

- Większość z firm instalacyjnych na tym poprzestaje. Lecz ogranicznik przepięć służy tylko i wyłącznie do odprowadzania prądu pochodzenia piorunowego - podkreśla dr inż. Michał Modzelewski, dyrektor techniczny N Energia. -  My zabezpieczamy nasze instalacje również wyłącznikami nadprądowymi oraz różnicowoprądowymi. Dodatkowym komponentem, który firma N Energia zaczęła stosować jako pierwsza na rynku, są zabezpieczenia, które umożliwiają wyłączenie instalacji fotowoltaicznej w przypadku wystąpienia pożaru - dodaje ekspert N Energia.

A jakie dodatkowe rozwiązania oferują firmy sprzedające instalacje fotowoltaiczne?

Jak ochronić przed awarią i pożarem instalację fotowoltaiczną?

Jak podkreślają eksperci statystycznie fotowoltaika rzadko jest przyczyną pożaru.

Dużo większym problemem jest zagrożenie wystąpienia pożaru w domach z instalacją fotowoltaiczną z innych przyczyn, niezależnych od fotowoltaiki - dr inż. Michał Modzelewski, dyrektor techniczny N Energia.

Jednak pierwszym i najważniejszym krokiem, który może zadecydować o bezpieczeństwie przeciwpożarowym oraz bezawaryjną pracą instalacji fotowoltaicznej jest wybór rzetelnego i sprawdzonego dostawcę usług fotowoltaicznych, który stosuje surowe standardy instalacyjne oraz najwyższej jakości komponenty. 

Firmy te bardzo często wprowadzają więc własne rozwiązania oraz przeprowadzają montaż zachowują własne, przetestowane procedury wraz ze sprawdzonymi, profesjonalnym instalatorami.

- Columbus, jako jedyna firma na rynku, wyposaża każdą rozdzielnicę prądu stałego w sticker samogaszący Columbus Safe, podnoszący bezpieczeństwo instalacji. Autonomiczny, aktywowany termicznie system prewencji pożarowej w formie elastycznej, kompozytowej taśmy, zawiera mikrokapsułki ze środkiem gaśniczym. W przypadku podniesienia temperatury w skrzynce do 120° Celsjusza, sticker samoczynnie uwalnia środek gaśniczy, likwidując ognisko pożaru. Uwolniony pod wpływem wysokiej temperatury gaz wypiera tlen z ogniska pożaru, tłumi pierwszy płomień i gwałtownie chłodzi otoczenie, a także zapobiega ponownemu zapłonowi. Jest to system, na który Columbus ma wyłączność w całej Europie - podkreśla Piotr Trojanowski, krajowy kierownik realizacji, Columbus Energy.

Dodatkowo firma Columbus Energy wypracowała wspólnie z ekspertami – producentami, dostawcami oraz rzeczoznawcami PPOŻ, własny model zabezpieczeń, który opiera się na analizie statystyk i danych niemieckiego rynku fotowoltaicznego.     

Najważniejsze elementy zabezpieczeń, standardowo stosowane w każdej instalacji Columbus, to  rozdzielnica zabezpieczająca AC, wraz z zastosowaniem odpowiednich ograniczników przepięć. Ponadto instalacja jest wyposażana w wyłącznik nadmiarowo-prądowy DC z wyzwalaczem, dzięki któremu w razie niebezpieczeństwa możemy trwale i widocznie przerwać obwód elektryczny poprzez zastosowanie awaryjnego wyłącznika.

Skrzynki z wyłącznikiem awaryjnym montowane w instalacjach fotowoltaicznych Columbus Energy posiadają fabrycznie zamontowane przewody elektryczne, dzięki czemu eliminujemy potrzebę stosowania niepotrzebnych złącz MC4.

Ponadto połączenia takie w skrzynkach są sprawdzane bezpośrednio w warunkach produkcyjnych, co pozwala na 100% pewność jakości przygotowanych skrzynek, specjalistyczny kabel z materiału ogniodpornego HDGs przy wyłączniku awaryjnym.

Nawet inwertery zamieniające prąd stały w zmienny wyposażone są w  system AFCI. Jak podkreśla ekspert Columbus Energy funkcja AFCI służy do wykrywania łuku elektrycznego. Po wykryciu łuku prądu stałego przekazuje on ostrzeżenie do układu DSP, który z kolei odcina łuk. Czas reakcji to kilka sekund, co gwarantuje bezpieczeństwo systemu.

- Dodatkowo, instalacje powyżej 6,5 kWp są zabezpieczenie po stronie DC przez wyzwalacz wzrostowy MX zainstalowany bezpośrednio w skrzynce DC oraz przycisk awaryjny inicjujący zadziałanie wyzwalacza i odłączający zasilanie - podsumowuje Piotr Trojanowski z Columbus Energy.

Jak przebiega gaszenie płonącej instalacji fotowoltaicznej?

 Z kolei dr inż. Michał Modzelewski, dyrektor techniczny N Energia zauważa że  straż pożarna, która chce przystąpić do akcji gaszeniowej, musi dysponować rozłącznikiem izolacyjnym, który pełni funkcję wyłącznika przeciwpożarowego.

Dla bezpieczeństwa strażaków niezbędne jest odizolowanie instalacji elektrycznej, w tym przypadku fotowoltaicznej, od wpływu czynnika gaśniczego. Czyli straż pożarna nie może podjąć się akcji gaszeniowej dopóki nie ma całkowitej pewności, że fotowoltaika przestała działać.

 - Większość firm montuje taki rozłącznik wewnątrz obiektu, w większości przypadków tuż obok falownika. Strażacy nie mają możliwości jego odłączyć, czyli przerwać obwód w taki sposób, aby napięcie biegu jałowego nie generowało śmiertelnego łuku elektrycznego - podkreśla  dr inż. Michał Modzelewski, dyrektor techniczny N Energia. - Naszą oryginalną metodą jest montaż rozłącznika izolacyjnego zawsze i bezwzględnie na fasadzie zewnętrznej, w skrzynce o bardzo wysokim stopniu ochrony. Straż pożarna, która przyjeżdża, nie tylko ma do niego łatwy dostęp, ale i ma pewność, że różnica potencjałów jest zamknięta w bardzo szczelnej skrzynce i można polewać ją czynnikiem gaszeniowym - podsumowuje ekspert N Energia.