Zapytana o to, w jaki sposób rząd chce walczyć z rosnącą inflacją, szefowa MRiPS zaznaczyła, że od początku roku rząd podjął wiele działań.

-Są to działania związane z wprowadzeniem tarczy antyinflacyjnej - to było pierwsze rozwiązanie, a więc dodatki osłonowe dla gospodarstw domowych, ale także konkretne obniżenia stawki podatku VAT, np. na gaz do 0 proc., na energię elektryczną do 5 proc., czy obniżenie akcyzy na energię elektryczną, obniżenie stawki VAT na ciepło systemowe - wymieniła.

Dodała, że wprowadzono również dopłaty do zakupu węgla w wysokości 3 tys. zł, dodatek do do pelletu i biomasy w wysokości 3 tys. zł, dodatek do oleju opalowego w wysokości 2 tys. zł, dodatek do drewna w wysokości tysiąc złotych oraz dodatek do gazu LPG w wysokości 500 zł.

-Wczoraj miałam przyjemność uczestniczyć w jednej z sesji nadzwyczajnych, która została zwołana, aby przyjąć te pieniądze, które już zostały przekazane na wypłatę dodatku węglowego - poinformowała.

Maląg przypomniała, że Rada Ministrów przyjęła w poniedziałek projekt ustawy o Tarczy Solidarnościowej blokujący w 2023 r. ceny prądu na poziomie z 2022 r. Gwarantowana cena będzie obowiązywać do 2 tys. kWh rocznie dla wszystkich gospodarstw domowych, do 2,6 tys. kWh rocznie dla rodzin z osobami z niepełnosprawnymi. Dla rodzin wielodzietnych oraz gospodarstw rolnych będzie to 3 tys. kWh.

-Pracujemy, aby wprowadzić systemowe rozwiązania cen energii dla przedsiębiorstw, dla podmiotów szczególnie wrażliwych, aby te podmioty również to wsparcie otrzymały - zapowiedziała.

Zapytana, czy przyjęty przez rząd limit zużycia energii nie jest zbyt niski, Maląg odpowiedziała, że "nie można tak powiedzieć".

-Statystyki GUS pokazują, że na jedną osobę zużycie roczne wynosi 700 kWh. A więc limit 2 tys. kWh na rodzinę - to rodzina trzyosobową - wyjaśniła.

Zdaniem szefowej MRiPS opozycja zamiast negować wsparcie powinna przypomnieć sobie własne działania.

-Kiedy Donald Tusk wypowiadał się, że minimalnego wynagrodzenia obniżać nie będą, ale podwyższać też nie, bo jest trudna sytuacja. Czyli ta grupa osób, która potrzebowała największego wsparcia na to wsparcie nie mogła liczyć. My natomiast podejmujemy odpowiedzialne zadanie. Od 1 stycznia 2023 r., w związku z wysoką inflacją, minimalne wynagrodzenie będzie waloryzowane dwukrotnie - przypomniała.