We Francji podejmuje się wysiłki, aby złagodzić skutki kryzysu energetycznego poprzez zwiększenie produkcji biogazu. W tym celu rząd chce podnieść wynagrodzenia i usunąć biurokratyczne przeszkody.

Jak zapowiedziało w połowie września ministerstwo środowiska, inflacja ma być w przyszłości bardziej brana pod uwagę przy płaceniu wynagrodzenia za dostarczanie biometanu do sieci gazowej. Celem jest w szczególności uwzględnienie gwałtownego wzrostu kosztów budowy nowych elektrowni.

Jednocześnie, zdaniem resortu, terminy rozpoczęcia budowy zostaną wydłużone po zakończeniu procedury administracyjnej, aby móc szybciej wykorzystać możliwości opóźnionych projektów. Według informacji ministerstwa, 30 czerwca do sieci gazowej we Francji dostarczały łącznie 442 zakłady. Zdolność produkcyjna wynosi, zatem 7,6 TWh rocznie, co odpowiada wzrostowi o 18 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

Do 2030 r. Francja zamierza pozyskiwać, co najmniej 10 proc. potrzebnego gazu ze źródeł odnawialnych. Do 2028 roku biogazownie powinny wytwarzać od 14 TWh do 22 TWh rocznie. Stowarzyszenie biogazowe (Biogaz Vallée) ocenia francuskie zużycie gazu na 450 TWh rocznie, z czego 75 TWh podobno do tej pory dostarczała Rosja.