Na to pytanie próbowali odpowiedzieć uczestnicy spotkania, które odbyło się w minionym tygodniu w Warszawie. Jego moderatorem był Adam Stępień, dyrektor generalny KIB.

Przypominamy, że w ramach nowej dyrektywy biopaliwowej Unii Europejskiej w perspektywie 2030 r. Stępień zaznaczał na łamach naszego portalu, że popyt na rzepak w Polsce będzie wynosił co najmniej 3,5 mln t rocznie. Jak wówczas dodał, odstąpiono bowiem od dalszego ograniczania biopaliw, co zakładała jeszcze 2 lata temu Komisja Europejska w pierwszym projekcie nowej dyrektywy, przynajmniej jeśli chodzi o zrównoważone uprawy pochodzenia europejskiego.

- Mamy bardzo ważny moment w życiu biopaliw krajowych i europejskich – mówił podczas otwarcia konferencji Zygmunt Gzyra, prezes KIB.

- Jesteśmy biznesem regulowanym i wydaje się, że fundamentalne znaczenie ma obszar regulacji i tego co wynikać będzie z wdrożenia drugiej dyrektywy o energii odnawialnej tzw. RED II. Kilka miesięcy temu dyrektywa została przyjęta, ale wiele miesięcy i lat trwał ten proces – dodał.

Jakie są jej cele?

Po pierwsze jak zaznaczał z kolei Tomasz Pańczyszyn, naczelnik Wydziału Biokomponentów, Biopaliw Ciekłych i Innych Paliw Odnawialnych Departamentu Energii Odnawialnej i Rozproszonej w resorcie energii, w nowej perspektywie udział energii z OZE dla całej Unii Europejskiej w końcowym zużyciu energii w roku 2030 ma wynieść min. 32 proc. (wcześniej w roku 2020 miało być to 20 proc. w tym cel wiążący dla Polski – 15 proc.). Przy czym w nowym projekcie (REDII) nie ma celu określonego dla państwa na poziomie dyrektywy. Po drugie udział biopaliw zaawansowanych dla każdego kraju członkowskiego to do 2030 r. min. 3,5 proc. (wcześniej w roku 2020 – min. 0,5 proc.). Po trzecie ograniczenie dla każdego państwa członkowskiego stosowania biopaliw spożywczych do 2030 r. do max. 7 proc. (uwzględniając konsumpcje z 2020 r.). Wreszcie po czwarte, udział energii z OZE w końcowym zużyciu energii w transporcie dla każdego państwa Wspólnoty wynosić ma w 20130 r. min. 14 proc. (w 2020 r. to minimum to 10 proc.).

Nad tym ostatnim punktem skupili się uczestnicy konferencji.

Marcin Popkiewicz - analityk megatrendów, ekspert i dziennikarz zajmujący się powiązaniami w obszarach gospodarka-energia-zasoby-środowisko, omówił podczas swojego wystąpienia właśnie megatrendy w paliwach transportowych. Jego zdaniem biopaliwa są na razie marginesem, ale mają szanse się rozwijać. Dostrzegł za to, że świat paliw kopalnych stopniowo się kończy. Pytanie co my z tym zrobimy? Jego zdaniem rozwiązaniem na ten problem jest elektryfikacja transportu i to właśnie jest ten megatrend, który trzeba zagospodarować.

- Ostatnio europejskie koncerny energetyczne domagają się dekarbonizacji. Dlaczego? Bo postrzegają to jako swoją szansę – powiedział na spotkaniu.

- Perspektywa elektromobilności jest wyjątkowo kusząca, ale zanim tak się stanie i przychodząc do salonu samochodowego wybierzemy auto elektryczne - a nie spalinowe to jest jeszcze sporo czynników do spełnienia – włączył się w dyskusję Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

Jak dodał, dobrze się stało, że w normach zużycia biopaliw, w dyrektywie RED II oddzielono kwestię biopaliw I (tzw. żywnościowych) i II generacji (tzw. nieżywnościowych).

- Po pierwsze mówienie, że są one z surowców żywnościowych – tak są to surowce potencjalnie żywnościowe, ale skala produkcji jest taka, że gdyby nie wykorzystanie ich na cele techniczne, nie znalazłyby one miejsca na rynku żywnościowych. Po prostu byłoby ich dużo więcej niż możliwości ich spożycia – dodał.

Z kolei dr Michał Borychowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu podczas swojego wykładu przedstawił m.in. swoje argumenty za i przeciw stosowania biopaliw ciekłych w zestawieniu z energią elektryczną w transporcie. Wśród pozytywów stosowania biopaliw wymienił m.in. ochronę środowiska przez redukcję emisji gazów cieplarnianych, ograniczenie eksploatacji ropy naftowej, biodegradowalność czy korzyści ekonomiczne i techniczne. Po przeciwnej stronie są m.in. trudna do oszacowania ochrona środowiska i redukcja dwutlenku węgla, konieczność zwiększenia produkcji surowców rolnych, znaczne zużycie zasobów do produkcji surowców rolnych na cele energetyczne, aspekt ekonomiczny.