Sekretarz generalny Copa i Cogeca podkreślił, że osiągnięty kompromis jest pozytywnym sygnałem. Dobrą wiadomością jest fakt, że UE wyznaczy ogólny cel w zakresie energii odnawialnej na poziomie 32 proc. oraz wprowadzi wiążące zobowiązanie dla dostawców paliw do stosowania domieszek na poziomie, co najmniej 14 proc., bez ograniczeń technologicznych, a także, że do 2030 roku maksymalny udział biopaliw pochodzenia roślinnego wykorzystywanych w transporcie zostanie utrzymany na poziomie 7 proc. Zapewni to producentom biopaliw długoterminowe stabilne ramy współpracy.

Copa-Cogeca ubolewają jednak nad faktem, że biopaliwa pochodzenia roślinnego w UE nie będą miały możliwości rozwoju, ponieważ stopniowe wycofywanie z użycia oleju palmowego zostało odroczone. Zwłaszcza, że biopaliwa pochodzenia roślinnego w UE dają bogate w białko produkty uboczne przeznaczone do stosowania w żywieniu, których potrzebują hodowcy zwierząt gospodarskich.

Produkty te odgrywają również coraz większą rolę w stabilizowaniu rynków rolnych, które zmagają się z coraz większymi wahaniami. Rozczarowuje również to, że dyrektywa nadal zawiera sztuczne mnożniki dotyczące biopaliw, które źle oddają prawdziwy wpływ na środowisko.

W odniesieniu do bioenergii leśnej dobrą wiadomością jest to, że dyrektywa uwzględnia istniejące prawodawstwo dotyczące lasów i gospodarki leśnej w UE i państwach członkowskich. Musimy upewnić się, że wdrożenie zaktualizowanej dyrektywy zapewni stabilność obecnych i przyszłych inwestycji oraz uproszczenie zarówno na poziomie UE, jak i na szczeblu krajowym. Jesteśmy rozczarowani, że państwa członkowskie mają możliwość wprowadzania dodatkowych wymogów dotyczących zrównoważonego rozwoju w odniesieniu do bioenergii leśnej.

Decyzja ta nie jest również spójna z innymi obszarami polityki, takimi jak Wspólna Polityka Rolna (WPR), ponieważ produkcja biopaliw odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu rolnikom dodatkowego źródła dochodów i stabilizacji rynków towarów rolnych.