inwestycja w biogazownie wymaga nie tylko odpowiedniego zaplecza w postaci dostępu do dobrej jakości substratów i odpadów rolniczych. I to przez cały czas działania takiej biogazowni aby zapewnić ciągłość jej pracy.

Jeden z prelegentów debaty Energia na NWwR 2022 ma właśnie dostęp do substratów gdyż prowadzi dużą hodowlę trzody chlewnej w cyklu zamkniętym. 

Niestety ma on problem m.in. z pozyskaniem środków finansowych na realizacje inwestycji w biogazownie. 

Wcześniej szukaliśmy odpowiedniego dofinansowania na realizację inwestycji w biogazownie. Jednak jak się okazało w naszym przypadku, ustawodawca tworząc przepisy, jak i ostatnią wersję programu AgroEnergia nie uwzględnił wykluczających się zapisów prawnych. AgroEnergia dla mnie to jest taki bubel prawny - podkreśla Damian Kacprzak, właściciel rodzinnego gospodarstwa rolnego.

- Podpisaliśmy umowę z URE, aby mieć cenę gwarantowaną na sprzedaż energii gdyż dobrze to wygląda w biznesplanie i w przypadku ubiegania się po pożyczki z banku. Po prostu to jest bardzo pewny i opłacalny model biznesowy jeżeli zarówno my jako inwestor, jak i przedstawiciele banku znają ceny prądu, które będziemy sprzedawać po wytworzeniu z biogazowni. Jednak w celu podpisania umowy z URE musieliśmy założyć spółkę. Gdyż umowę z URE może podpisać tylko podmiot prawny. Gdy chcieliśmy skorzystać z dofinansowania AgroEnergii na zainwestowanie w biogazownie okazało się, że jako podmiot prawny nie możemy ubiegać się o dotację  z tego programu. Jak widać nie do końca to jest wszystko przemyślane i tak robione na tu i teraz - podsumowuje Damian Kacprzak.

Zaproszeni rolnicy, jak i zebrani prelegenci odnosili wrażenie że dotacje przygotowane dla rolników na OZE często nie odpowiadają ich potrzebom inwestycyjnym rolników i stawiają wymagania, których spełnienie jest wręcz niemożliwe tak aby inwestycja w OZE takie jak biogazownie była uzasadniona ekonomicznie i finansowo. 

Z kolei Wojciech Kępka, rolnik podkreślał, że każdy rolnik zanim podejmie decyzję o zainwestowaniu w OZE w swoim gospodarstwie rolnym jest jak biznesmen. Musi kalkulować koszty; czy nie przewyższają one korzyści związanych z sięgnięciem po różnego rodzaju dotacje czy inne formy finansowania.

Niestety w obecnych czasach środowisko do inwestowania w OZE jest tak niekorzystne że wyraził on radość że nie skorzystał z innych form finansowania „zielonych: inwestycji. Po prostu brakuje „szytego na miarę” systemu kredytowania inwestycji w sektorze rolnym, o czym podnoszą nie tylko zgromadzeni prelegenci ale też i rolnicy, z którymi ciągle rozmawiamy.