Uczestnicy kongresu rozmawiali m.in. o europejskiej i globalnej współpracy gospodarczej.

Zoltan Csefalvay z węgierskiego ministerstwa gospodarki podkreślił, że bezpieczeństwo energetyczne to kluczowa kwestia. Według niego z punktu widzenia konkurencyjności istotny jest dostęp do taniej energii - jest to ważne zwłaszcza dla przemysłu. Csefalvay przypomniał, że w Stanach Zjednoczonych energia dla przemysłu jest o połowa tańsza niż w Europie.

- Jak więc możemy być konkurencyjni, gdy zmagamy się z takimi różnicami w cenach podstawowych surowców? - pytał retorycznie. Podkreślił też, że konieczne jest dywersyfikowanie źródeł dostaw energii.

Minister ocenił ponadto, że po 10 latach od wstąpienia do UE nowi członkowie poczynili olbrzymie postępy i obecnie nazywanie krajów Europy Środkowo-Wschodniej "rynkami wschodzącymi" nie jest już aktualne. Te kraje są już dziś zdecydowanie bardziej odporne na kryzys - powiedział. Zaznaczył, że mówiąc o 10 ostatnich latach należy pamiętać, że ponad połowa z nich to lata kryzysowe. - Znajdowaliśmy się w pewnego rodzaju trybie zarządzania kryzysowego, zadawaliśmy sobie pytanie, jak rozwiązać bieżące problemy. Tak naprawdę dopiero wychodzimy z tego kryzysu - powiedział.

Minister handlu Pakistanu Khurram Dastgir Khan poinformował m.in., że rząd jego kraju skupia się na liberalizacji gospodarki i polityce energetycznej.

- Nawiązujemy kolejne relacje międzynarodowe i staramy się docierać do różnych rynków, nawiązujemy kontakty za zasadach handlowych, a nie pomocowych - mówił.

Zaznaczył, że bardzo istotną kwestią dla Pakistanu jest bezpieczeństwo energetyczne. - W Pakistanie mamy olbrzymi problem z dostawami energii. To jeden z dwóch najważniejszych problemów gospodarczych, na których nasz rząd się skupia - powiedział.

Dodał, że kwestie relacji gospodarczych z innymi krajami - to dziedzina, o której Pakistan może się bardzo dużo nauczyć od swoich partnerów handlowych z naszego regionu. Zaznaczył jednak, że do tej pory Pakistan i kraje Europy Środkowowschodniej nie patrzyły na siebie specjalnie przychylnie.

- W tej chwili wchodzimy do Europy Środkowowschodniej bardzo poważnie, chcemy udoskonalić nasze relacje biznesowe - powiedział. Według niego jest to droga do osiągania wzajemnych korzyści.

Do inwestowania m.in. w energetykę w Togo namawiała Bernadette Essozimna Legzim-Balouki, minister handlu i promocji sektora prywatnego tego kraju. - Mamy wielkie potrzeby, jeśli chodzi o energetykę - powiedziała.

Dodała, że jej kraj już współpracuje z polskim inwestorem w sektorze bioenergii. - W tej dziedzinie istnieje w Togo wiele możliwości. Możemy nie tylko eksportować produkty pozwalające produkować bioenergię, ale także możemy pomyśleć o bioelektrowni, która by produkowała energię w Togo - mówiła.

Zaznaczyła, że problemem w Togo jest także niewydolny przemysł przetwórstwa spożywczego, co powoduje, że część produkcji rolniczej, która jest podstawą gospodarki Togo, po prostu gnije. Essossimna Legizm-Balouki oceniła, że w międzynarodowych relacjach gospodarczych kluczową kwestią jest wzajemne zaufanie i proporcjonalny rozkład korzyści z tych stosunków płynących.