Wydatki związane z zakupem i magazynowaniem substratów przeznaczonych do produkcji biogazu mogą stanowić nawet ponad połowę kosztów utrzymania biogazowni. Dlatego należy już na etapie planowania inwestycji określić, z jakich substratów będziemy produkować biogaz w gospodarstwie rolnym.

- Najlepszy substrat dla biogazowni to taki, który jest dostępny, najlepiej na miejscu w gospodarstwie. Oprócz tego dobrze byłoby, żeby można było z niego wyprodukować sporo biogazu, bez zanieczyszczeń, niezdrewniały (np. w przypadku roślin energetycznych). Dla doświadczonej firmy technologicznej większość substratów pochodzenia rolno-spożywczego można przetworzyć w biogazowni na biogaz – jest to kwestia doboru rozwiązania technologicznego (w tym obiektów instalacji) dla danych substratów i kosztów inwestycji. Dla stabilności procesu technologicznego lepiej jest, jeśli wsad stanowi mieszanka kilku substratów, w tym gnojowicy – podkreśla dr Katarzyna Gowin, specjalista ds. biogazowni, Biogazownie Polskie. – Jednakże również możliwa jest fermentacja monosubstratu np. wywaru pogorzelnianego, ale trzeba odpowiednio prowadzić proces technologiczny oraz uzupełniać mikro i makroelementy – dodaje ekspertka.

Najczęściej stosowanymi substratami do produkcji biogazu w polskich biogazowniach są odpady pogorzelnianie, kiszonka kukurydzy czy też odpady z przemysłu owocowo-warzywynego. W polskich biogazowniach wykorzystuje się także gnojowicę bydlęcą oraz produkty uboczne przemysłu mleczarskiego. 

– Należy pamiętać, że gnojowica jest 10 razy gorsza pod kątem uzysku niż kiszonka kukurydzy i 3 razy gorsza niż obornik. Jeśli biogazownia miałaby pracować na samej gnojowicy, a dodatkowo chcemy zapewnić bakteriom odpowiedni czas retencji, trzeba budować dużo większe zbiorniki. Średnio biogazownie w tym przedziale mocowym wykonywaliśmy w cenie od 4,5 mln zł do 9 mln zł – podkreśla Przemysław Krawczyk, wiceprezes Zarządu agriKomp Polska i dodaje, że w przypadku rolnictwa należy wybrać taki substrat, którego mamy w nadmiarze i jest najtańszy w produkcji

– W naszych projektach dominuje gnojowica i obornik. Kiszonka kukurydzy stanowi często uzupełnienie wsadu, jeśli ilość odpadów nie jest w stanie sprostać. Obecnie zakończyliśmy budowę biogazowni o mocy 330 kW, która będzie pracowała praktycznie na samej gnojowicy (95% ogólnego wsadu) – podsumowuje Przemysław Krawczyk, wiceprezes Zarządu agriKomp Polska. 

W przypadku ziarna zbóż, plon suchej masy (dt/ha), po uwzględnieniu strat przy zbiorze i zakonserwowaniu przez zakiszanie, który należy osiągnąć, aby produkcja biogazu była opłacalna powinien wynosić 50-85 dt/ha, czyli do 8,5 tony na hektar.

Zaś w przypadku całej rośliny zbożowej zbieranej w fazie dojrzałości mlecznej ziarna powinien wynieść 85-115 dt/ha czyli nawet do 11,5 tony na hektar.