Fotowoltaika zrobiła w Polsce błyskawiczną i oszałamiającą karierę. Dziś to najszybciej rozwijająca się w naszym kraju branża. Popyt na panele słoneczne może jednak szybko wyhamować, jeśli resort klimatu doprowadzi do zmian w sposobie rozliczeń z prosumentami, a więc wytwórcami energii z przydomowych instalacji – ostrzega portal Wysokienapiecie.pl Ministerstwo Klimatu i Środowiska proponuje bowiem odejście od obecnie stosowanego systemu opustów dla właścicieli mikroinstalacji począwszy od przyszłego roku.

Obecnie prosumenci, a więc wytwórcy energii z własnych domowych instalacji, niezużyty w swoim gospodarstwie prąd odprowadzają do sieci energetycznej. 80 proc. tej nadwyżki mogą jednak wykorzystać w innym terminie, np. prąd wytwarzany przed południem, gdy wszyscy są poza domem, wykorzystać można wieczorem, gdy panele już go nie produkują. Taki system rozliczeń okazał się bardzo korzystny dla właścicieli mikroinstalacji, bowiem rachunki za prąd mają minimalne, a do tego nie płacą za przesył energii (w żadna stronę), a opłaty stałe wynoszą zaledwie kilka złotych.

Na takim systemie rozliczeń traciły jednak spółki odpowiedzialne za dystrybucję energii, które u nas stanowią część energetycznych koncernów. Proponowane zmiany spełniają ich postulaty, ale godzą w interes prosumenta. Właściciele paneli podłączonych do sieci od 2022 r. będą już bowiem musieli sprzedawać nadwyżki swojej energii, ale cena za własny prąd nie będzie taka sama jak cena prądu kupowanego z sieci po zachodzie słońca. Jak wyliczyło Wysokienapiecie.pl, prąd kupowany wieczorem przez zwykłego Kowalskiego z panelami na dachu będzie o 160% droższy, od stawki za jaką sprzeda energię ze swojej instalacji za dnia.

Według wyliczeń fachowców, obecnie po zamontowaniu instalacji fotowoltaicznej o mocy 5,5 kW jedno gospodarstwo domowe może obniżyć rachunki za prąd w skali roku z 3 tys. zł do 100 zł. Po wprowadzeniu proponowanej nowelizacji Prawa energetycznego to samo gospodarstwo domowe będzie mogło oszczędzić tylko 1000 zł na wykorzystanym prądzie z własnych paneli. Za prąd potrzebny po zmroku zapłaci tymczasem 2000, a za sprzedane nadwyżki odzyska tylko 900 zł.

Resort klimatu przekonuje, że nowe regulacje dadzą prosumentom możliwość wyboru odbiorcy prądu wytworzonego przez panele, a w nowelizacji wskazano jedynie stawkę minimalną jaką taki odbiorca ma zapłacić. Czy jednak energetyczne koncerny będą chciały za ten prąd przepłacać? W opinii niezależnych ekspertów nic na to nie wskazuje, a boom na fotowoltaikę potrwa jedynie do końca roku. Wszyscy, którzy zainwestują w instalację solarną przed wejściem w życie nowelizacji ustawy mają być bowiem nadal rozliczani na obecnych zasadach.