Głosowanie najprawdopodobniej odbędzie się w piątek rano.

Jedną z najbardziej oczekiwanych zmian zapisanych w nowelizacji jest usunięcie wątpliwości interpretacyjnych dotyczących sposobu opodatkowania wiatraków podatkiem od nieruchomości. W tej chwili przepisy pozwalają na obłożenie tym podatkiem zarówno części budowlanej, jak i technicznej wiatraka. Są jednak na tyle niejasne, że gminy w różny sposób interpretują prawo i w rezultacie w niektórych gminach podatek jest wyższy, a w innych niższy. Ustawa zakłada ujednolicenie przepisów wstecznie, od 1 stycznia 2018 r. w brzmieniu bardziej korzystnym dla podatnika - opodatkowana ma być tylko część budowlana.

W swym wniosku mniejszość proponuje, by zmiany weszły w życie od stycznia przyszłego roku. Jak przekonuje, samorządy obawiają się, że zmiana ta może spowodować ogromne problemy finansowe w trakcie roku budżetowego, zwłaszcza dla małych wiejskich gmin, na terenie których znajdują się turbiny wiatrowe. Argumentują, że gminy uzyskujące dochody z podatku od nieruchomości będą musiały zwrócić podatnikom (operatorom wiatraków) tegoroczny podatek wraz z odsetkami.

Sprawozdawca mniejszości senator Mieczysław Augustyn (PO) mówił w czwartek, że nie ma wątpliwości, że wszystkie zainteresowane firmy zwrócą się po nadpłacony podatek. "Nie róbmy im (samorządom - PAP) tego, nie obciążajmy samorządów wadliwymi ustawami" - postulował.

W jego ocenie proponowany przepis jest "niewłaściwy i niekonstytucyjny". Apelował, by senatorowie poparli wniosek mniejszości. Dodał, że do senatorów płyną apele w tej sprawie z "ubogich gmin", w których podatki od wiatraków są "podstawą budżetu lub stanowią dużą część tego budżetu".

Wiceminister energii Krzysztof Tobiszowski przekonywał, że podczas bardzo szerokich konsultacji społecznych projektu nowelizacji, przeprowadzonych z około setką organizacji i instytucji, nie było wielu uwag do proponowanych zapisów. Jego zdaniem gminy mogą porozumieć się z operatorami wiatraków ws. rozłożenia zobowiązań.

Nowelizacja ustawy o OZE ma pomóc w przybliżeniu się do wypełnienia krajowego celu OZE na rok 2020. Tobiszowski zapowiedział, że po uchwaleniu ustawy, resort chce jak najszybciej przystąpić do prac nad kolejnym projektem nowelizacji, która przyśpieszy rozwój polskich odnawialnych źródeł energii.

Na początku czerwca Sejm uchwalił nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii. Wprowadza ona zmianę m.in. definicji budowli w prawie budowlanym i reguluje kwestie podatków od wiatraków.

Ustawa przewiduje wydłużenie do połowy 2021 r. czasu na budowę i uruchomienie elektrowni wiatrowych, które mają ważne pozwolenia na budowę, a nie spełniają wymogów tzw. ustawy odległościowej. Projekt likwiduje też wątpliwości interpretacyjne co do sposobu opodatkowania wiatraków podatkiem od nieruchomości. Obecnie przepisy pozwalają na obłożenie tym podatkiem zarówno części budowlanej, jak i technicznej turbiny, przy czym różne gminy w różny sposób interpretują przepisy.

Wśród zmian wprowadzonych w Sejmie do rządowego projektu znalazła się m.in. definicja drewna energetycznego. Głosi ona, że jest to surowiec drzewny, który ze względu na cechy jakościowo-wymiarowe ma obniżoną wartość techniczną i użytkową, uniemożliwiającą jego przemysłowe wykorzystanie, a także surowiec drzewny stanowiący biomasę pochodzenia rolniczego. Szczegółowe cechy drewna energetycznego ma określić w rozporządzeniu minister środowiska.

Kolejną z przyjętych zmian o charakterze merytorycznym jest zapis dotyczący warunków modernizacji istniejących wiatraków. Nowelizacja znosi zakaz modernizacji istniejących turbin wiatrowych, niespełniających warunków wprowadzonej w 2016 r. tzw. ustawy odległościowej. Taki wiatrak teraz będzie można zmodernizować, pod warunkiem, że nie zwiększy to jego oddziaływania na środowisko oraz - to dodatkowy warunek wprowadzony w Sejmie - nie wzrośnie jego moc zainstalowana.