PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Słomiana niemoc

Była to pierwsza w Polsce kotłownia opalana słomą. Uruchomiono ją w 1996 r., ale ten rok może być ostatnim, w którym ogrzewa popegeerowskie osiedle zamieszkałe przez 800 osób. Nie dlatego, że takie wykorzystanie biomasy stało się nieopłacalne. Przeciwnie, biomasa jest przecież powszechnie uznawana za paliwo przyszłości.



Rzecz jest w ludzkiej niemocy. Wszyscy pochylają się z troską nad problemem, który, jeżeli go się nie rozwiąże, może doprowadzić do zamknięcia tej kotłowni.

Jest rok 1996. O wsi Zielonka na Pomorzu dowiedziała się cała Polska. Telewizja, radio i gazety informowały o otwarciu kotłowni, która jako pierwsza w Polsce zaczęła ogrzewać słomą osiedle zamieszkane przez 800 osób, pracowników byłego PGR w Zielonkach. Na ten pomysł wpadł dr ław Denisiuk, wówczas administrator osiedla z ramienia ówczesnej Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Zastał on w tym osiedlu stare, zdezelowane kotły opalane coraz bardziej drożejącym węglem. A wokoło, na polach, leżało pełno słomy. Doktor W. Denisiuk, interesując się od dawna odnawialnymi źródłami energii, wiedział o dostępnych już wtedy technologiach wykorzystania na ciepło biomasy ze słomy. Znalazł w tym poparcie ówczesnego prezesa AWRSP Adama Tańskiego, który ułatwił mu przeprowadzenie całej procedury od projektu technicznego po finansowanie budowy, jak to nazwano w projekcie, „Pierwszego w Europie Środkowej obiektu ciepłowniczego na słomę”. Całość wyceniono na 1 mln 80 tys. zł, z czego 430 tys. zł kosztowały kotły. Na zakup maszyn do zbioru słomy: 4 ciągników, prasy, 2 ładowaczy czołowych, ładowacza teleskopowego, przyczep wydano 450 tys. zł. Pożyczki na ten cel udzieliły Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska.

kotlownia_sloma.jpg

Autor: E. Lewandowski

Opis: Dr Wiesław Denisiuk podkreśla, że duńskie kotły spalają tyle samo słomy, co stare piece węgla, aby uzyskać tyle samo ciepła.

Dwa kotły na biomasę, kupione w Danii, miały moc po 500 kW, czyli razem 1 MW. Prawie tyle samo, co dwa wcześniejsze kotły na węgiel, które miały moc 1,2 MW. – Do uzyskania mocy 1 MW nowe kotły spalały tyle samo słomy, co wcześniej węgla, w co początkowo nikt nie chciał uwierzyć – wspomina dr W. Denisiuk. Zwykle jest to bowiem 2–3 kg słomy na kilogram węgla. Ale duńskie kotły osiągają bardzo wysoką sprawność, czyli stosunek mocy uzyskanej do mocy włożonej, który wynosi 94 proc. Składa się na to kilka czynników. Po pierwsze, bardzo sprawne są kotły. Po drugie, wyeliminowano straty przy przesyłaniu ciepła, stosując dobrze izolowane rury. A po trzecie, sami mieszkańcy osiedla w Zielonkach zaczęli szanować ciepło i zdecydowali się na ocieplenie budynku i wymianę okien na bardziej szczelne. To wszystko pozwoliło na uzyskanie znacznych oszczędności w wykorzystaniu ciepła. Na początku do ogrzania osiedla przez cały sezon, liczony od września do maja, kotłownia musiała wytworzyć 8600 GJ ciepła. Teraz wystarczy 5400 GJ, a więc o 40 proc. mniej.

Ze słomą w tej okolicy także nie ma kłopotów. Nie ma tutaj rozwiniętej produkcji zwierzęcej, a przeważa produkcja polowa z dominującą uprawą zbóż i rzepaku. Rośliny te dają doskonały materiał grzewczy, zwłaszcza słoma rzepakowa, której tona, przy wilgotności 12–15 proc., ma wartość opałową 19 GJ. Toma słomy pszennej lub żytniej o tej samej wilgotności ma wartość opalową 12–14 GJ. Z pięcioma rolnikami podpisano 10-letnie umowy na sprzedaż słomy na potrzeby kotłowni w Zielonkach, a inni co roku zgłaszają chęć sprzedaży słomy. Jest ona zbierana bezpośrednio z ich pól sprzętem należącym do kotłowni. Do ogrzania dwóch kotłów potrzeba rocznie około 650 ton słomy.

sloma_skladowanie.jpg

Autor: E. Lewandowski

Opis: Bez możliwoćci składowania i dosuszania słomy pierwsza w Polsce kotłownia opalana słomą może przestać działać - obawia się Wiesław Denisiuk.

Największym problemem stało się ostatnio przechowywanie słomy, bez czego trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie kotłowni. W pierwszych latach działania kotłowni tego problemu nie było, gdyż do przechowywania i dosuszania słomy wykorzystywano zlikwidowaną fermę na 500 krów, która funkcjonowała w PGR Zielonki do czasu likwidacji gospodarstwa. Gdy osiedle i zmodernizowana kotłownia należały do Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, przemianowanej później na Agencję Nieruchomości Rolnych, przyłączono do nich obiekty fermy, które miały stanowić magazyn słomy opałowej ciepłowni w Zielonkach. Ale z czasem nastąpiły zmiany własnościowe. Mieszkańcy osiedla wykupili mieszkania i założyli samodzielną spółdzielnię mieszkaniową. Administrujący dotychczas z ramienia AWRSP tym osiedlem dr W. Denisiuk założył własną firmę Zakład Energetyki Cieplnej i Usług Bytowych EKOLOG w Zielonkach i został administratorem osiedla. Wygrał przetarg ogłoszony przez AWRSP na prywatyzację obiektu ciepłowni z wyposażeniem. Z przetargu tego wyłączono jednak fermę krów jako magazyn główny słomy. I właśnie wokół tej sprawy trwa od kilku lat chocholi taniec.

Wszyscy zdają sobie sprawę, że bez możliwości przechowywania i dosuszania słomy w tej fermie ciepłownia musiałaby znaleźć inne rozwiązanie, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami, których wielkość mogłaby nawet zachwiać ekonomicznym i podstawami tego systemu ogrzewania. Budynki po fermie krów nikomu nie są potrzebne, gdyż nie nadają się już do utrzymywania w nich zwierząt. Spełniają jednak doskonale swoją funkcję jako magazyn słomy. Jest to teren o powierzchni 4 hektarów, ogrodzony, utwardzony, z oborami i silosami. AWRSP nie wydzierżawiła go jednak firmie EKOLOG W. Denisiuka, lecz przekazała nieodpłatnie gminie Stary Targ. Ta nie skorzystała z możliwości zawarcia umowy najmu z firmą EKOLOG, lecz przystąpiła do stopniowej wyprzedaży jej wyposażenia.

Wszystko odbywa się zgodnie z prawem i nikomu nic nie można zarzucić. Agencja Nieruchomości Rolnych miała prawo przekazać nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa na rzecz jednostki samorządu terytorialnego. Na podstawie powyższego przepisu ANR przeniosła aktem notarialnym własność nieruchomości stanowiących fermę krów na rzecz gminy Stary Targ. Gmina jako właściciel tej nieruchomości także ma prawo zrobić z nią, co chce – sprzedać czy wydzierżawić innej osobie. Wybrała wariant najgorszy dla osiedla i ciepłowni, czyli stopniową rozbiórkę i wyprzedaż majątku byłej fermy. Sprzedano wagę wwozową, płyty i trylinkę z ciągów komunikacyjnych i placów składowych. Teraz mają być wyprzedane elementy budynków. I to też jest zgodne z prawem, gdyż gmina dysponuje decyzją Nadzoru Budowlanego w Sztumie, zgodnie z którą nakazano jej likwidację obiektów ze względu na ich znaczne zużycie.

Doktor Wiesław Denisiuk ma w tej sprawie inne zdanie. Po orzeczeniu Nadzoru Budowlanego zlikwidował przyczyny, z których powodu zostało ono wydane. Jego zdaniem obiekty fermy w obecnym stanie technicznym spełniają warunki techniczne i technologiczne składowania słomy. Sam obiekt wymaga jednak uzyskania decyzji powiatowego inspektora nadzoru budowlanego zamiany sposobu użytkowania z produkcji zwierzęcej na magazynowanie słomy. Sama lokalizacja fermy gwarantuje, zdaniem dr. W. Denisiuka, bezpieczeństwo pożarowe zarówno magazynowanej tam słomy, jak i okolicznych mieszkańców. Strefa bezpieczeństwa pożarowego przekracza 500 m i nie zagraża mieszkańcom w wypadku pożaru. Był już taki przypadek w kwietniu 2007 r. i nie stwierdzono wówczas zagrożenia pożarowego.

Wszystkie te argumenty, przemawiające za pozostawieniem fermy krów na potrzeby składowania słomy dla ciepłowni w Zielonkach, dr W. Denisiuk wielokrotnie przekazywał na piśmie Agencji Nieruchomości Rolnych i ministrowi rolnictwa. Uzyskiwane od nich odpowiedzi są jednak dla niego niekorzystne, gdyż nikt nie doszukał się w całej tej sprawie złamania prawa. Ale też nie tylko o prawo w tym wypadku chodzi. Brakuje dobrej woli wszystkich zainteresowanych stron, aby problem rozwiązać z korzyścią dla lokalnej społeczności w Zielonkach, która udowodniła, że potrafi racjonalnie gospodarować i znajduje oszczędne rozwiązania. Pozbawienie jej w miarę taniej możliwości składowania słomy spowoduje niechybną podwyżkę ceny jednostkowej produkowanego ciepła. Może też w ogóle spowodować zaprzestania produkcji ciepła ze słomy dla licznego przecież osiedla mieszkańców w Zielonkach. Przeciwko takiemu czarnemu scenariuszowi mieszkańcy osiedla wystosowali zbiorową petycję na ręce wójta gminy Stary Targ.

Czy ten społeczny apel nie jest wart wysłuchania przez wszystkie zainteresowane strony i wspólnego przedyskutowania, jak można ten słomiany problem rozwiązać z korzyścią dla wszystkich?

Źródło: "Farmer" 19/2008



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Agapisz Tumiwisi 2011-03-17 11:06:22
    Tam nie ma samorządu? Ani przedstawiciela rządu jedynie słusznej partii?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.16.210
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum


KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.