Wedle dziennika fotowoltaika (PV) jest najszybciej rozwijającym się sektorem OZE w Polsce, głównie dzięki rządowym programom, takim jak Energia+, Czyste Powietrze i Mój Prąd.

"GPC" podało, że zdaniem ministra klimatu Michała Kurtyki w związku z coraz większą liczbą paneli fotowoltaicznych, które instalowane są na dachach domów jednorodzinnych, "jednym z najpoważniejszych wyzwań energetycznych, jakie stoją przed Polską, jest rozbudowa rozproszonego systemu energetycznego".

- Rośnie nam liczba prosumentów, czyli jednoczesnych producentów i konsumentów energii elektrycznej. Aby budować rozproszony system, oprócz inwestycji np. w panele, małe biogazownie czy małe elektrownie wodne, konieczne są inwestycje w sieć, zwłaszcza średniego i niskiego napięcia - powiedział dla gazety Kurtyka.

Minister zapewnił, że trwają prace legislacyjne mające zachęcić zachęcić przedsiębiorstwa energetyczne do budowy lokalnych sieci elektrycznych.

- Takie rozwiązanie może służyć bilansowaniu zapotrzebowania. Żeby to jednak miało miejsce, potrzebne są inwestycje w sieć, efektywność energetyczną i magazyny energii. To będzie wymagało dodatkowych działań ze strony operatorów systemów dystrybucyjnych, którzy chcieliby ten potencjał zagospodarować. Dlatego wraz z Urzędem Regulacji Energetyki pracujemy nad rozwiązaniami, które będą skierowane właśnie do nich - stwierdził cytowany w "GPC" Kurtyka.

Dziennik podał, że przez ostatnie 5 i pół roku moc polskich instalacji PV wzrósł o 9 tys. proc.

- Od sierpnia 2019 r. właściciele domów jednorodzinnych mogą się starać o dotacje na montaż mikroinstalacji fotowoltaicznych w ramach wartego 1 mld zł programu Mój Prąd. Do tej pory złożono ponad 73 tys. wniosków o dofinansowanie - podsumował "GPC".