• Atak Rosji na Ukrainę przyspieszył rozwój krajowego rynku gazu w Polsce.
  • Polskie biogazownie mogłyby produkować biometan dla krajowej sieci gazowniczej.
  • Biogazownia jest bezpiecznym rozwiązaniem produkcji gazu, gdzie jednocześnie powstaje cenny nawóz i przeprowadza się utylizację produktów ubocznych przemysłu rolno-spożywczego.

W roku 2020 import rosyjskiego gazu do Polski wyniósł aż 9,6 mld m3, co stanowiło ponad połowę całego importu i 45% krajowego zapotrzebowania na to paliwo. Obecnie w związku z atakiem na Ukrainę prowadzone są starania, aby import gazu z Rosji ograniczyć lub nawet zakończyć. Jednym z rozwiązań jest Baltic Pipe- gazociąg z Norwegii o wydajności 10 mld m3 rocznie. Niemniej jednak najlepiej byłoby się uniezależnić w jak największym stopniu od zewnętrznych dostawców. Taką możliwość mogłyby oferować biogazownie, wytwarzające cenny gaz, wartościowy nawóz jakim jest poferment, a przy okazji prowadzące utylizację produktów ubocznych przemysłu rolno-spożywczego.

Biometan przyszłością biogazowni

– Chcemy rozwijać się w produkcji biometanu. Prowadzimy rozmowy z producentami instalacji umożliwiających oczyszczanie biogazu do biometanu i skraplanie do formy bio-LNG. W związku z atakiem Rosji na Ukrainę i ograniczeniem importu rosyjskiego gazu, w Polsce rozwija się rynek krajowego gazu, co jest szansą dla biogazowni. Wiemy też, że w Niemczech jest duże zapotrzebowanie na bio-LNG jako paliwo do transportu ciężarowego. Z punktu widzenia biogazowni produkcja biometanu to też oszczędność w postaci możliwości wyeliminowania drogich w eksploatacji jednostek kogeneracyjnych – mówi dyrektor Frankowski.

Przyszłościowym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie przez biogazownie biometanu do sieci gazowniczej i dystrybuowanie gazu skroplonego bio-LNG cysternami do odbiorców. W Polsce rynek tego rodzaju gazu dopiero zaczyna powstawać, natomiast przykładowo w Szwecji pierwsza instalacja do produkcji biometanu powstała w roku 1999. Liderem branży jest obecnie Francja, gdzie działa ponad 330 takich instalacji, na drugim miejscu są Niemcy z ponad 240 instalacjami. Z kolei największa w Europie pojedyncza instalacja produkująca biometan działa we Włoszech i wytwarza 3750 m3 gazu na godzinę.

Regulacje prawne utrudniają rozwój biometanu

– Nie ma obecnie możliwości wprowadzania biometanu do sieci gazowniczej. Brakuje odpowiedniej infrastruktury i jasnych przepisów, które by na to pozwalały. Żeby uniezależnić się od rosyjskiego gazu, Polska musi wdrożyć przepisy korzystne dla producentów biometanu. Jest już propozycja zmian w ustawie o odnawialnych źródłach energii – mówi Dariusz Frankowski.

Na problem niekorzystnych rozwiązań prawnych zwraca uwagę wielu przedstawicieli branży biogazowniczej w Polsce. Wydaje się, że wykorzystanie biometanu w krajowej sieci gazowniczej powinno być w interesie rządzących, natomiast w Polsce ta branża wciąż traktowana jest po macoszemu. Wspomniana propozycja nowelizacji ustawy o OZE też wzbudza wątpliwości przedstawicieli branży, którzy zwracają uwagę m.in. na planowane dodatkowe obciążenia formalne i prawne nakładane na producentów biometanu, brak określenia cen referencyjnych czy traktowanie biogazowni jako instalacji mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, podczas gdy faktycznie są to instalacje o pozytywnym oddziaływaniu.