Inwestycja w biogazownie to plan zakrojony na szeroką skalę. Okazuje się że przeciętna realizacji biogazowni w przedziale mocy od 250 kW do 500 kW to koszt, który należy zamknąć w przedziale od 4,5 mln zł do nawet 9 mln zł.

Oprócz wyboru odpowiedniej firmy, przygotowania działki pod całą instalację oraz transport i  magazynowanie substratów trzeba pomyśleć o kredytowaniu i późniejszym serwisowaniu takiej instalacji. Przy tak dużej inwestycji nie możemy pozwoli sobie na przestoje w pracy takiej biogazowni. Na co jeszcze powinien zwrócić uwagę inwestor chcący wybudować biogazownie?

Analiza wszystkich możliwości

W pierwszej kolejności powinniśmy zacząć więc od analizy dostępnych substratów ich rodzaju, ilości jaką jesteśmy w stanie pozyskać w skali całego roku oraz koszt zakupu masy organicznej oraz transportu w przypadku gdy jej zabraknie. Ponad dla rolnika, który planuje taką inwestycję istotne jest określenie możliwości konsumowania ciepła oraz rozdysponowania pofermentu na pobliskich polach. Najważniejsza jest kwestia finansowania takiej inwestycji.

Jak podkreśla Country Manager w firmie HoSt: najważniejsze – czy go na to stać, bo potrzebnych jest minimalnie 20% wkładu własnego dla otrzymania kredytu bankowego. Dla instalacji 0,5 MWe wkład własny wynosi ok. 2 miliony złotych w gotówce. Do tego dochodzą zabezpieczenia ma okres ok. 24 miesięcy od daty uruchomienia biogazowni.

Istotne jest też zapewnienie ciągłości pracy nowo wybudowanej biogazowni. Trzeba się też liczyć z możliwymi awariami, gdyż taka instalacja będzie pracować minimum 15 lat.

– Jeśli chodzi o pytanie od czego rolnik powinien zacząć – od spotkania i odwiedzenia instalacji referencyjnych. Ważne jest też sprawdzenie historii firmy, która miałaby projektować biogazownie. W tego typu instalacjach nie ważny jest tylko sam etap budowy, ale również to czy firma prowadzi serwis i czy ma dostęp do własnych części serwisowych. Biogazownia ma pracować co najmniej 15 lat i w tym czasie spłacić swoje zobowiązania kredytowe – podkreśla Przemysław Krawczyk, wiceprezes Zarządu agriKomp Polska i dodaje: Zbyt dużo instalacji w Polsce zmagało się z problemami, iż firmy były zainteresowane tylko budową, ale serwisem już nie. Biogazownia to nie jest PV, czy wiatrak. Biogazownia potrzebuje stałego nadzoru profesjonalnego serwisu, w końcu pracuje ponad 90% czasu w ciągu roku. Na spotkaniu inwestor powinien dobrać odpowiednią wielkość instalacji, która jest w jego zasięgu, łatwa do pozyskania.

Inwentaryzacja dostępnych substratów

Każdy rolnik przed podjęciem decyzji o budowie biogazowni powinien przede wszystkim zrobić inwentaryzację dostępnych substratów i możliwej do wykorzystania istniejącej infrastruktury dla biogazowni np. zbiorników magazynowych, silosów czy też odpowiedniej działki pod budowę takiej instalacji.

– W pierwszej kolejności najważniejsze są substraty dla biogazowni czyli wsad do komory fermentacyjnej – z czego mogę produkować biogaz? Co mam do dyspozycji, a co mógłbym kupić tanio i w miarę blisko, żeby koszt transportu nie pochłonął zysków z biogazowni…? Dobrze byłoby sprawdzić laboratoryjnie zawartość suchej masy w substratach. Ewentualnie czy ma możliwość przeznaczenia części swojego areału upraw dla produkcji do biogazowni roślin energetycznych – sorgo, kukurydzy, traw, poplonów i in.? – podkreśla  dr Katarzyna Gowin, specjalista ds. biogazowni, Biogazownie Polskie i dodaje: Z takim zestawieniem należy udać się do firmy, która zajmuje się budową biogazowni w celu weryfikacji i zbilansowania produkcji biogazu i tym samym wielkości biogazowni. Doświadczony technolog określi możliwą produkcję biogazu i moc instalacji oraz zaproponuje rozwiązanie technologiczne – podsumowuje ekspertka.