• Mechanizm rekompensat rządowych został tak skonstruowany, że przeniósł całą odpowiedzialność finansową na przedsiębiorców.
  • Muszą oni ze swojej kieszenie pokryć różnicę między ceną regulowaną wynoszącą 996,60 zł za tonę w stosunku do nawet 3-krotnie wyższych cen rynkowych sięgających już ok. 3 tys. zł za tonę.
  • Całkowity budżet programu rekompensat to 3 mld zł, podzielony równo na dwie tury. Jeżeli budżet ten zostanie przekroczony, kwoty rekompensat dla przedsiębiorców ulegną proporcjonalnemu obniżeniu.
  • Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował że mimo iż niedawno przyjęto ustawę dopłat dla spółek dystrybuujących węgiel to w sektorze prywatnym nie ma dużego zainteresowania programem.

Zgodnie z przegłosowaną ustawą o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców niektórych paliw stałych w związku z sytuacją na rynku tych paliw to przedsiębiorcy prowadzący działalność polegającą na wprowadzeniu obrotu paliw będą sprzedawali węgiel opałowy dla gospodarstw domowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, po cenie nie wyższej niż 996,60 zł brutto za tonę maksymalnie do 3 ton na gospodarstwo.

Mechanizm rekompensat zbyt obciąża finansowo przedsiębiorców

Niestety mechanizm rekompensat rządowych został tak skonstruowany, że przeniósł całą odpowiedzialność finansową na tych właśnie przedsiębiorców.

To oni ze swojej kieszenie muszą pokryć różnicę między ceną regulowaną wynoszącą 996.60 zł za tonę w stosunku do nawet 3-krotnie wyższych cen rynkowych sięgających już ok. 3 tys. zł za tonę.

Następnie przedsiębiorcy, którzy przystąpią do programu i będą sprzedawać odbiorcom końcowym węgiel po gwarantowanej cenie, będą mogli ubiegać się o rekompensaty w wysokości 1073,13 zł brutto od tony.

Jeden z problemów dotyczy terminów wypłat. Będą one realizowane do 31 grudnia 2022 r. w I turze i do 31 marca 2023 r. w II turze. Przedsiębiorcy biorący udział w rządowym programie rekompensat będą musieli zaczekać na zwrot środków i nie mają gwarancji, że otrzymają obiecaną kwotę.

Całkowity budżet programu rekompensat to 3 mld zł, podzielony równo na dwie tury. Jeżeli budżet ten zostanie przekroczony, kwoty rekompensat dla przedsiębiorców ulegną proporcjonalnemu obniżeniu.

W konsekwencji przedsiębiorca może dostać zwrot niższy niż 1073,13 zł brutto za tonę, czyli stracić, dopłacając do rekompensat z własnej kieszeni.

Obserwując jak duży jest popyt na węgiel i że brakuje na polski rynku aż 4-5 mln ton węgla opałowego z powodu m.in. rosyjskiego embarga to na pewno limit budżetowy w wysokości 3 mld zł zostanie przekroczony.

Jednak to nie koniec problemów z systemem rekompensat. Przedsiębiorcy którzy zdecydują się w nic wziąć udział zostaną zawaleni papierkową robotą.

Biurokracja to dodatkowy koszt  przedsiębiorcy za udział w systemie rekompensat 

Jak czytamy węgiel ma być sprzedawany tylko osobom, które dysponują odpowiednim wpisem w deklaracji CEEB. Klient powinien okazać dokument sprzedawcy. To przedsiębiorca będzie weryfikował i odpowiadał za autentyczność dokumentów i poprawność danych.

Dodatkowo sprzedawca węgla będzie musiał zabrać (i później ewidencjonować zgodnie z RODO) od właściciela gospodarstwa domowego

  • oświadczenie o zużytym paliwie stałym do ogrzania domu
  • kopię lub potwierdzenie złożenia deklaracji CEEB.

Kto poniesie odpowiedzialność finansową, gdy w oświadczeniach znajdą się błędy?  Zgodnie z ustawą o rekompensatach rządowych:

"W przypadku gdy wniosek o wypłatę rekompensaty zawiera braki formalne, błędy obliczeniowe lub budzi wątpliwość zarządcy rozliczeń, zarządca rozliczeń, w terminie 14 dni od dnia otrzymania wniosku, wzywa wnioskodawcę, do usunięcia braków formalnych, błędów
obliczeniowych lub złożenia wyjaśnień w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania do ich usunięcia".

Opłacalność przystąpienia do rządowego programu rekompensat pozostaje pod znakiem zapytania w kwestiach organizacyjno-prawnych. A do tego dochodzi jeszcze aspekt finansowy.

Nikt nie chce przystąpić do systemu rekompensat i rząd ma problem

Wszystkie wskazane problemy były następnie wielokrotnie przedstawiane przez opozycję na komisji sejmowej, a następnie w sejmie i senacie.

Teraz, kilkanaście dni przed wejściem w życie zapisów ustawy, okazuje się, że firmy prywatne nie są zainteresowane. Mówił o tym na konferencji rzecznik rządu. „W zakresie sektora prywatnego nie ma tak dużego zainteresowania.” (...) „Nie możemy czekać dalej czy to zainteresowanie się pojawi czy nie.” (...) „Wypracowujemy nowe rozwiązania które będą przedmiotem jutrzejszych obrad Rady Ministrów..". - podkreśla ekspert JakiEkogroszek.pl.

Przygotuj się na problem z dostępnością do węgla na sezon grzewczy

Rząd zamierza sprowadzić brakujący węgiel opałowy m.in. drogą morską. Jednak to nie rozwiązuje kwestii dostępności oraz dystrybucji tańszego węgla, tak aby jak najwięcej gospodarstw domowych miało do niego dostęp

- Podsumowując. Mimo zapewnień, węgla nie ma w wystarczającej ilości. Program dopłat będzie więc modyfikowany lub rozszerzany o inne formy wsparcia - podsumowuje Ekspert JakiEkogroszek.pl.

Właściciele gospodarstw domowych musza więc przygotować się na to że taniego węgla opałowego może po prostu zabraknąć. Kolejny scenariusz będzie wyglądał tak, że mimo tego że tani węgiel opałowy będzie "dostępny" na rynku to tylko dla wybranych. 

Jego zakup będzie utrudniony tak jak w przypadku węgla opałowego dystrybuowanego w e-sklepie PGG. W godzinowych sesjach sprzedażowych po prostu jest wykupowany "na pniu" i nie można zakupić na platformie zakupowej PGG.