- Europa, podobnie jak wiele innych regionów, doświadcza znacznego wzrostu cen energii. Przewodniczący RE postanowił więc umieścić ten ważny temat w porządku obrad Rady Europejskiej w dniach 21-22 października - oświadczył Leyts.

- Obecna podwyżka cen ma miejsce podczas trwającego ożywienia po pandemii COVID-19, która odcisnęła piętno na naszych gospodarkach i społeczeństwach. Wysokie ceny energii wywierają silną presję na siłę nabywczą naszych obywateli. Wiele rodzin nadal odczuwa skutki pandemii - dodał.

W perspektywie krótkoterminowej, jak zaznaczył Leyts, należy skoncentrować się na najpilniejszych problemach gospodarstw domowych, przemysłu i MŚP, za co w pierwszej kolejności odpowiadają państwa członkowskie.

- Ale musimy przedyskutować, w jaki sposób UE może pomóc. (...) W perspektywie średnio- i długoterminowej musimy nadal znacznie zwiększać nasze inwestycje w innowacje i czystą energię. Obecna sytuacja dodatkowo uwypukla znaczenie ambitnej i realistycznej ścieżki do realizacji naszych wspólnych celów klimatycznych na lata 2030 i 2050, przy jednoczesnym zapewnieniu sprawiedliwej zielonej transformacji, która nie pozostawia nikogo w tyle - skonkludował rzecznik przewodniczącego Rady Europejskiej.