• Ceny węgla opałowego sięgają już nawet do 3200-3500 zł za tonę. Rządowa ustawa o systemie rekompensat trafiła do przysłowiowego kosza.
  • W e-sklepie PGG bardzo trudno jest zakupić węgiel ze względu na tysiące osób logujących się na platformę zakupową PGG. Jednak jest to możliwe po spędzeniu kilku godzin przed komputerem.
  • Zbliżający się sezon grzewczy, sankcje wprowadzone na tani węgiel z Rosji, problemy z dostępnością i braki 4-5 mln ton węgla opałowego na rynku windują ceny i wprowadzają panikę.
  • Polska Grupa Górnicza. każdego miesiąca produkuje ponad 220 tys. t. węgla opałowych i 100% produkcji kieruje na rynek konsumenta, aby zaspokoić popyt na węgiel opałowy.
  • Tomasz Rogala, prezes PGG, zapowiedział wprowadzenie i rozwijanie sieci Kwalifikowanych Dostawców Węgla, dzięki której chce zwiększyć dostępność do taniego węgla PGG w całej Polsce.

Ceny węgla opałowego sięgają już nawet 3200-3500 zł za tonę. Ustawa o systemie rządowych rekompensat trafiła do przysłowiowego kosza, gdyż prywatni przedsiębiorcy uznali, że niesprawiedliwie zostali w niej potraktowani. Rząd przeniósł praktycznie cały ciężar na firmy, nie gwarantując im minimalnych wypłat rekompensat od tony sprzedanego węgla opałowego. 

Tymczasem dzwoniąc do PGG, usłyszymy: "Informujemy, że wystąpiła awaria infolinii PGG. Postaramy się jak najszybciej usunąć usterkę i przywrócić połączenie. Przepraszamy za utrudnienia" (komunikat z 27.07.2022).

Rozwiązaniem miała być już podpisana ustawa o jednoarowym dodatku do węgla w wysokości 3 tys. zł,, ale nie rozwiązuje ona największej bolączki właścicieli gospodarstw domowych - problemu z dostępem do taniego węgla opałowego PGG.

W e-sklepie PGG bardzo trudno jest zakupić węgiel ze względu na tysiące osób logujących się na platformą zakupową PGG. Jednak jest to możliwe po spędzeniu kilku godzin przed komputerem. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu właścicieli domów odchodzi od komputera z "pustymi rękoma" i nie udaje się im zamówić taniego węgla.

Niezadowolenie sięga zenitu, szczególnie że na rynku bardziej dostępny jest 3-krotnie droższy węgiel czy ekogroszek. Zbliżający się sezon grzewczy, sankcje wprowadzone na tani węgiel z Rosji, problemy z dostępnością i braki 4-5 mln ton węgla opałowego na rynku windują ceny i wprowadzają panikę.

W jaki sposób chce temu zaradzić Tomasz Rogala, prezes PGG?

Przekierowanie całej produkcji węgla PGG, aby zaspokoić potrzeby gospodarstw domowych

Polska Grupa Górnicza. każdego miesiąca produkuje ponad 220 tys. ton węgla opałowego i całą produkcję kieruje na rynek.

Tak samo będzie się działo w kolejnych miesiącach, a w związku z tym ważnym jest, aby nie poddawać się emocjom, zwłaszcza tym negatywnym, którymi nasycana jest dzisiaj przestrzeń publiczna. To wywołuje po prostu tzw. presję na cenę - jej podwyższanie, bo konsumenci chcą kupić już i jak najwięcej - podkreśla prezes PGG.

- Jeszcze raz podkreślam: węgiel jest cały czas produkowany przez wszystkie krajowe spółki górnicze. Dodatkowo klienci PGG mogą go kupić bezpośrednio, a ilość tak dostępnego węgla cały czas rośnie i już w sierpniu osiągnie 100 proc. - cały produkowany przez PGG S.A. węgiel opałowy będzie dostępny w sklepie internetowym - dodaje Tomasz Rogala, prezes PGG.

W przeliczeniu na jeden miesiąc węgiel z Polskiej Grupy Górniczej trafia (przynajmniej teoretycznie) do ponad 44 tys. właścicieli gospodarstw domowych, zaspokajając ich potrzebę zaopatrzenia się w opał na nadchodzący sezon zimowy. Jednak wiele osób wciąż czeka w kolejce po tani węgiel z PGG.

- Doradzamy klientom, aby przy zakupach węgla, zaopatrywać się konkretnie na ten rok, a nie gromadzić zapasów na dłuższe okresy w przyszłości. Nie warto ulegać panice i poddawać się presji większych zakupów na zapas  - radzi Rogala.

Co sieć kwalifikowanych dostawców zmieni w dostępności do taniego węgla opałowego?

- Kwalifikowani Dostawcy Węgla pełnić będą de facto funkcję dystrybutorów, tyle że z dostawą specyficznego towaru, jakim jest węgiel opałowy. Zadaniem nowej sieci będzie optymalne wykonanie dostaw węgla - podkreśla prezes PGG. - Chodzi o to, aby poszukiwany i tani węgiel trafiał dokładnie tam, dokąd powinien i aby jego cena nie powiększała się na kolejnych etapach dystrybucji. Dlatego musieliśmy zmienić formułę sieci na taką, w której uzyskamy większą kontrolę - dodaje.

Do obowiązków partnera KDW (Kwalifikowany Dostawca Węgla) będą należały:

  • transport węgla z kopalń do składu, jego rozładunek, zważenie oraz załadunek i wydanie paliwa klientowi w ciągu 48 godzin od odbioru węgla z kopalni;
  • składy muszą być monitorowane, ze zdalnym dostępem do podglądu z kamer dla PGG;
  • składy muszą być ubezpieczone i mieć niezbędną infrastrukturę: legalizowaną wagę;
  • posiadanie na wyposażeniu odpowiednich samochodów dostawczych, zdolnych odebrać z kopalni co najmniej 25 ton węgla;
  • dostarczanie odbiorcom finalnym zamówione przez nich ilości rzędu 3-5 ton;
  • zagwarantowanie dowozu węgla także małym pojazdem do trudnodostępnych posesji np. w górach.

- Nasza oferta skierowana jest do małych i średnich firm, np. o profilu rodzinnym, które posiadają minimalne wymagane przez nas możliwości techniczne - podsumowuje Prezes PGG.

Obecnie już jest ponad 60 kwalifikowanych przewoźników współpracujących z PGG. Źródło E-sklep PGG
Obecnie już jest ponad 60 kwalifikowanych przewoźników współpracujących z PGG. Źródło E-sklep PGG

Już obecnie na firmowej stronie internetowej PGG udostępnia listę ok. 60 zweryfikowanych pozytywnie firm transportowych rozlokowanych na terenie całego kraju.

- Sięgnięcie po ich usługi pozwala klientowi łatwiej zorganizować dowóz węgla, który kupił on w PGG. Każdej doby przy udziale takich firm przewozowych do klientów e-sklepu trafia ponad 10 tys. t węgla opałowego – całość bieżącej produkcji kopalń - zachęca prezes PGG.

Wprowadzając formułę Kwalifikowanych Dostawców Węgla zapewnimy jednolity standard obsługi logistycznej i zagwarantujemy możliwie najniższe ceny transportu. Dotychczasowe doświadczenia sprzedaży przekonują nas, że optymalnym rozwiązaniem będzie dalsza dystrybucja węgla przez sklep internetowy, przy jednoczesnym usprawnieniu logistyki odbioru towaru dzięki wdrożeniu standaryzowanych usług przewozowych - mówi prezes PGG.

Tu dochodzimy do kwestii ceny. Dlaczego polski węgiel jest wielokrotnie tańszy od importowanego, a polska energia produkowana głównie z węgla odznacza się konkurencyjną ceną na tle Europy?

Dlaczego węgiel PGG jest nawet ponad 3 krotnie tańszy od tego dostępnego na rynku?

Według raportów branżowych średni koszt produkcji 1 MWh z wiatraka to około 180 zł. Dziś giełdowa cena tej samej energii na rynku niemieckim to około 1600 zł. Jeśli dokonać prostego przeliczenia, okazuje się, że marża producentów energii z OZE siedmiokrotnie przewyższa koszt jej produkcji.

Jak podkreśla prezes PGG, dla podatników, zwłaszcza tych z zachodniej części Unii Europejskiej, którzy przez długie lata tak naprawdę poprzez podatki i różne opłaty finansowali budowę nowoczesnego systemu OZE, nie widać żadnych elementów, które osłaniałyby ich przed maksymalną marżą stosowaną dziś w bezprecedensowy sposób przez dostawców energii.

Za ten paradoks odpowiada przyjęty w Europie model transformacji energetycznej i wojna w Ukrainie. Rozwój OZE był i jest w ogromnym stopniu wspierany m.in. przez pieniądze pochodzące z podatków, czyli z kieszeni podatników. Z drugiej strony takie paliwa jak węgiel, choćby przez wysokość opłat za CO2, były eliminowane z miksu energetycznego na rzecz gazu ziemnego, głównie z Rosji. Obecnie przedsiębiorcy OZE wcale nie oferują energii po niższej cenie, przeciwnie - korzystają na wojnie i generują nadzwyczajne zyski - podkreśla prezes PGG.

Ja podkreśla Prezes PGG przedsiębiorcy produkujący elektryczność z OZE korzystają z rosnących cen gazu i podnoszą do maksymalnych poziomów ceny energii odnawialnej.

- Wynika stąd, że ci podatnicy, którzy włożyli już wiele w system OZE, dzisiaj płacą jeszcze więcej niż ci, którzy angażowali się w mniejszym stopniu w budowę systemu energetyki OZE. Z pewnością nie ma to wiele wspólnego z zasadami sprawiedliwej transformacji energetycznej - zauważa prezes PGG

Paradoksalnie to właśnie węgiel, importowany obecnie do Europy w tak dużych ilościach, ma tak naprawdę nie tylko zapewnić dostawy energii ale i również obniżyć jej cenę. Zwiększenie produkcji w elektrowniach węglowych, a zatem wzrost podaży energii, może efektywnie obniżyć jej cenę. Należy również pamiętać, że te kraje, które mają własny węgiel kamienny czy brunatny, mogą zaproponować te energię znacznie taniej.

- Transformacja energetyczna z założenia powinna być przede wszystkim sprawiedliwa, czyli taka, która w odpowiednim czasie i w oparciu o własne źródła energii przeprowadzi proces transformacji energetycznej, z zachowaniem ładu społecznego oraz niwelując problem ubóstwa ekonomicznego obszarów podlegających transformacji - podkreśla Tomasz Rogala. - Europa powinna w sprawiedliwy sposób traktować zarówno wytwórców energii elektrycznej z OZE jak i ze stałych paliw kopalnych, unikając sytuacji, w których część wytwórców korzysta z maksymalnych zysków, dzięki wysokim marżom - podsumowuje prezes PGG.

Czy zmiany w e-sklepie PGG ułatwią dostęp do taniego węgla?

Największą bolączką windującą ceny węgla opałowego, ekogroszku i brykietu jest brak wystarczającej węgla opałowego na polskim rynku. Brakuje go w wysokości od 4-5 mln ton w tym roku. Oczywiście niepokój i panikę wzbudza wojna w Ukrainie i traktowanie przez Rosję dostęp do gazu i węgla jako narzędzie nacisku politycznego na Unię Europejską, w tym i Polskę, 

Warto zauważyć że wprowadzenie sieci KWD nie rozwiązuje problemu przeciążenia platformy sprzedażowej PGG. Wiele osób ma problem nawet z zalogowaniem się na e-sklep w czasie trwania sprzedaży węgla. 

Co z tego też że rząd chce dać 3 tys. zł na zakup węgla, jeżeli ceny węgla opałowego sięgają ponad 3 tys. zł i nie starczy na zakup 1 tony, o czym pisaliśmy w poniższym artykule.

Największy problem wiąże się z brakiem i dostępnością do tańszego węgla opałowego. Pojawiają się też procedery, które chcą wykorzystać konsumentów, Odczuwają je najbardziej właściciele gospodarstw domowych. Jeżeli więc rząd nie rozwiąże tego problemu przed nadejściem sezonu grzewczego, czeka nas histeria i panika na rynku paliw opałowych.