- Uznaliśmy, że nie jest priorytetem uczenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, gdzie jest granica słów, których powinien używać, a których nie – powiedział dziś przedstawiciel AGROunii Juliusz Pająk, odnosząc się do wypowiedzi Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który 3 kwietnia, po manifestacji rolników w Warszawie, stwierdził: Odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami protestujących i z przykrością muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną. 

Na te słowa od razu zareagował lider AGROunii Michał Kołodziejczak, który nazwał je wówczas „hańbą”. Kilka dni później minister Ardanowski otrzymał pismo wzywające do przeproszenia za te słowa i wpłaty tysiąca złotych na rzecz jednego z hospicjów dla dzieci w Warszawie. Minister Ardanowski do dziś tego nie zrobił. - Mamy informacje, że pętla coraz bardziej się zaciska na szyi ministra Ardanowskiego związana z jego dymisją, dlatego nie będziemy marnować czasu i pieniędzy na pozew przeciw niemu - skwitował decyzję AGROUnii Juliusz Pająk.

W najbliższych dniach AGROunia zajmie się sprawą zaległych wypłat dla producentów jabłek przez spółkę Eskimos. - Wiceminister Tadeusz Romańczuk przekazał nam informację, że do końca kwietnia zostaną wypłacone przez spółkę Eskimos zaległe pieniądze. Minister Romańczuk osobiście pilotuje ten temat. Jeśli nie będą wypłacanych środki, to będziemy pomagać poszkodowanym, uruchamiać drogę prawną i egzekwować zobowiązania wraz z odsetkami. To są wielomilionowe zobowiązania wobec producentów jabłek - dodał Juliusz Pająk.

21 maja odbędzie się druga rozprawa związana z protestem w obronie świń z miejscowości Dawidy. Pierwsza rozprawa odbyła się 12 kwietnia, a dotyczyła spontanicznej akcji 20 rolników, którzy w lipcu ubiegłego roku zablokowali przejazd weterynarzom, którzy w związku z wirusem ASF jechali wybić „podejrzane” stado tysiąca świń. Stado ocalało, ale sprawa zatrzymania lekarzy weterynarii trafiała do prokuratury. Wśród oskarżonych jest także lider AGROunii Michał Kołodziejczak. - Przed sądem w Białej Podlaskiej znów zbierze się grupka protestujących rolników. Będą przesłuchiwani przedstawiciele lokalnej weterynarii. Możliwe, że pojawią się wątki błędów i nieprawidłowości z ich strony w związku z ich działaniem dotyczącym ASF - stwierdził Juliusz Pająk.

Przedstawiciel AGROunii odniósł się także do spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim, do którego miało dojść jeszcze przed świętami. - Rozmowy nie zostały w żaden sposób podjęte. Premier umył ręce, zapewne z uwagi na osobę ministra Ardanowskiego i jego zachowanie. Na pewno nie pozostanie to z naszej strony bez reakcji. Były święta, zbliża się majówka. Nie jest to okres służący aktywnym działaniom, ale na pewno wrócimy do tematu i będziemy wymagali od premiera dużo. Nie wykluczamy protestu skierowanego bezpośrednio do osoby Pana Premiera Morawieckiego - powiedział na zakończenie Juliusz Pająk z AGROunii.