Nowy rekord Guinnessa należy do 24 letniego Tate Mesbergena z Greeley, został on ustanowiony na maszynach Claasa. Amerykanin o poprzednim rekordzie z 2015 roku dowiedział się przypadkiem podczas targów rolniczych w Niemczech.

- Koszenie to naprawdę jedna z moich specjalności, więc wiedziałem, że mogę mieć jeszcze lepszy wynik. Tak to się wszystko zaczęło- przyznał Mesbergen w wywiadzie dla telewizji KCNC-TV.

Aby ustanowić rekord świata, Amerykanin zwrócił się z prośbą o udostępnienie gruntów przez dwóch jego sąsiadów. Nowy rekordzista gospodaruje na „zaledwie” 100 ha. Dzięki zgodzie sąsiadów zza między, rekord był ustanawiany na areale 300 ha.

Rolnik skontaktował się również z firmą Claas, która asystowała przy planowaniu rekordowej próby i zatrudniła geodetę do sprawdzenia pracy Mesenbergena.

Do bicia rekordu użyto ciągnika Claas Axion 800 oraz zestawu koszącego Claas Disco 1100 RC. Tate pracował z maksymalną prędkością wynoszącą 30 km/h i 50 km/h podczas przemieszczania się między polami. Kosiarka pracowała z efektywnością wynoszącą 17,6 ha/h, ścinając średnio 5,24 t suchej masy z hektara.

Po ośmiu godzinach Tatowi Masbergenowi udało się skosić 141,1 ha lucerny, znacznie poprawiając poprzedni „polski” rekord ustanowiony przez firmę SaMasz, wynoszący 97 ha.

Ustanawianie rekordu nie obyło się bez drobnych problemów.

- Na samym początku koszenia uderzyłem w kamień, więc musiałem sprawdzić, czy kosiarka nie została uszkodzona. Miałem szczęście, bo nic nie wymagało naprawy- przyznał szczęśliwy Masbergen.

Wyczyn Amerykanina należy tym bardziej docenić, że został ustanowiony na 4 oddalonych od siebie gruntach, do których Mesbergen musiał dojeżdżać każdorazowo podnosząc kosiarkę, co także miało wpływ na efektywność jego pracy. Warto też dodać, że koszona była lucerna, a kosiarki pracowały w zestawie z kondycjonerami.

Claas musi teraz przesłać niezbędne dokumenty, aby rekord świata mógł zostać oficjalnie potwierdzony.

Relację z tego wydarzenia można obejrzeć w poniższym linku:

CLAAS DISCO World Record

Podejrzewamy, że jeśli rekord zostanie zatwierdzony, polski producent nie pozostanie dłużny i liczymy że ponownie wróci on do naszego kraju.