"Jesteśmy na spotkaniu zorganizowanym przez bardzo ważną polską spółkę państwową Elewarr. Ona została bardzo mocno ograbiona w czasach rządów PO-PSL i wcześniej, ale w dalszym ciągu spółka ta jest narzędziem państwa w stabilizowaniu rynku zboża" - powiedział dziennikarzom szef resortu rolnictwa.

Podkreślił, że Polska jest "krajem dobrego rolnictwa i nadwyżek żywności".

"Cieszymy się dobrymi zbiorami zbóż w tym roku. Cieszymy się szczególnie, bo jeszcze w kwietniu byliśmy przekonani, przerażeni, że susza zniszczy polskie rolnictwo. Deszcze przyszły w ostatnim możliwym momencie i uratowały zbiory. Nie zabraknie w Polsce żywności, zarówno zboża, rzepaku, jak również roślin, które jeszcze pozostają na polu. Warzywa, owoce, ziemniaki, kukurydza, buraki cukrowe mają się dobrze. Nie będzie w Polsce głodu. I możemy również myśleć o eksporcie, o tym, jak podzielić się tą żywnością z potrzebującymi na świecie" - dodał Ardanowski.

Prezes spółki Elewarr Daniel Alain Korona podkreślił, że firma "skupując tylko polskie zboże i rzepak udowadnia swoją narodową misję".

"Misję, jaką jest zapewnienie rolnikom zbytu dla oferowanych przez nich płodów rolnych po przyzwoitej cenie. Zadanie to nie straciło na aktualności, a z roku na rok jest one coraz ważniejsze. Rolnicy wiedzą, że Elewarr jest marką polskiego zboża" - dodał.

Dożynki Elewarru rozpoczęły się uroczystą mszą św. w kościele pw. Maksymiliana Marii Kolbe w Waplewie Wielkim (powiat sztumski), koncelebrowaną przez biskupa pomocniczego diecezji elbląskiej Wojciecha Skibickiego. Po nabożeństwie jego uczestnicy przeszli na miejscowe boisko piłkarskie, gdzie zorganizowano imprezę dożynkową. (PAP)