"Dzisiaj wnikliwie analizujemy plan strategiczny dla wspólnej polityki rolnej. Nawet najlepszy plan wymaga konkretnych środków finansowych. Już dzisiaj podnoszę, że pieniędzy nie jest dużo. Plan pomocy gospodarce w wydźwignięciu się z kryzysu po COVID-19 nie uwzględnia wszystkich potrzeb wsi" - powiedział Ardanowski we wtorkowym wydaniu "Naszego Dziennika".

Podkreślił, że tych środków jest "żenująco mało". "Krajowy Plan Odbudowy zakłada, że na rolnictwo ma być przeznaczone jedynie 20 proc. całej puli. Na szczęście są to programy w trakcie przygotowania. Oczekuję, że tych pieniędzy będzie więcej" - wskazał.

Walka o elektorat

Były minister rolnictwa uważa, że wieś powinna dostać z tej puli tyle pieniędzy, jaki procent społeczeństwa zajmują mieszkańcy obszarów wiejskich. "Jeżeli ktoś chce zastosować inne obiektywne kryterium, to chętnie go wysłucham. Ale uważam, że warunki życia mieszkańców wsi muszą się poprawić. Wierzę w to, że dzięki ciężkiej pracy możemy ponownie stać się pierwszym politycznym wyborem mieszkańców wsi" - wskazał.

Ardanowski podkreślił, że prezydent Andrzej Duda "jest dzisiaj największym obrońcą rolnictwa i pragnie wywiązać się ze swoich zobowiązań".

W planach m.in. retencja i zmiany w systemie ubezpieczeń

"Podczas jednej z rozmów z premierem Mateuszem Morawieckim zwróciłem uwagę, że nowe pomysły są bardzo ważne, bo sytuacja gospodarcza i rolna jest dynamiczna, ale nie możemy zapomnieć o tym, co już obiecaliśmy. Poprawienie systemu retencji, zmiany w systemie ubezpieczeń, tak aby chroniły rolników przed klęskami, udrożnienie rynku czy budowa portu do eksportu zbóż - to są te zadania, które trzeba potraktować priorytetowo. Trzeba też pomyśleć o nowych programach, rozwiązaniach" - przekonywał przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.

Koniec "piątki dla zwierząt"

Ardanowski odniósł się także do wstrzymania Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi prac nad tzw. piątką dla zwierząt. "Deklaracja resortu cieszy, bo to oznacza, że PiS ponownie zaczęło wsłuchiwać się w głos rolników. Liczę, że pomysł realizacji tego typu rozwiązań i lewicowych, ideologicznych postulatów już nigdy więcej się nie pojawi. Co więcej, chcę wierzyć, że to ostateczne wstrzymanie szkodliwego dla wsi projektu" - powiedział Ardanowski.

Jak podkreślił, trzeba cały czas pracować nad poprawą warunków życia zwierząt - towarzyszących i gospodarskich. "W Polsce nie ma obecnie przeciwników prac nad poprawą dobrostanu zwierząt - stworzenia takich warunków hodowli, które w największym stopniu oddają ich naturalne środowisko lub w pełni zabezpieczają ich potrzeby życiowe. Niestety, ale tzw. piątka dla zwierząt nie była dokumentem nastawionym na poprawę losu zwierząt" - dodał.

Zadeklarował, że jest gotowy - "podobnie jak i cała Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP - włączyć się w prace nad nowym dokumentem, który nie tylko realnie podnosiłby warunki hodowli zwierząt, lecz także rozwiązałby problemy, z którymi mierzy się wieś".