Podczas gdy w pozostałej części Australii lato stulecia jest odpowiedzialne za temperatury przekraczające 40-stopni i ekstremalną suszę, na północny-wschód od kontynentu w powodzi utonęły zwierzęta.

W niektórych regionach stanu Queensland ponad dwa metry opadów spadły w ciągu kilku dni. Spieczone gleby nie mogły nawet wchłonąć mas wody. Po krótkim czasie duża część Queensland była pod wodą.

Jest to szczególnie niekorzystne dla rolników. Pola, łąki i pastwiska są całkowicie zalane. Dla wielu zwierząt oznaczało to śmierć, ponieważ w ogromnym kraju nie ma sposobu na uratowanie ich w krótkim czasie z nisko położonych rejonów hodowli bydła lub pastwisk.

Premier Morrison poinformował prasę, że pomoc w nagłych wypadkach dla rolników zostanie zwiększona do 100 mln dolarów australijskich (około 62 mln euro). Kolejne 3 miliony są dostarczane przez rząd na opiekę i wsparcie psychologiczne.

Około 20 mln ha znajduje się pod wodą. Rolnicy widzą, jak ich zwierzęta hodowlane, którymi zajmowali się przez całe życie, po prostu znikają na ich oczach.