Maszyna do automatycznej sprzedaży ziemniaków znalazła się w Velharticach koło miasta Klatovy, na zachodzie Czech, nieprzypadkowo. To okolica słynąca z uprawy ziemniaków, a samo miasteczko to cel turystycznych wycieczek ze względu na znajdujący się tam zamek – podaje Polsat News.


Automat do sprzedaży rodzimych odmian postawiła lokalna firma rolna Vesa, która dysponuje areałem 430 ha gruntów i uprawia na nim głównie ziemniaki. To oryginalny sposób na promocję czeskich produktów. Jak donoszą czeskie media, automat cieszy się ogromnym powodzeniem wśród przyjeżdzających turystów.


Zainteresowany zakupem musi wejść do drewnianej stodoły, wrzucić w specjalny otwór „ziemniakomatu” 30 koron, czyli równowartość około 5 zł, a wówczas z umieszczonej w ścianie rury do podstawionej torby stoczy się 2 kg bulw. Cena jest atrakcyjna, bo taka sama ilość ziemniaków na targu w Pradze kosztuje o połowę więcej.


Z ziemniakomatu korzysta codziennie średnio 60 klientów. Niestety, maszyna ma pewne ograniczenia – sprzedaje tylko jedną odmianę ziemniaków. Teraz jest to odmiana Suzan, a potem zastąpi ją odmiana Magda. W okolicy uprawia się tymczasem 20 odmian ziemniaków.


Jak ubolewa kierownik spółki "Vesa" Viktor Kopaczka, 80 proc. bulw dostępnych w sprzedaży na czeskim rynku pochodzi z zagranicy. Dlatego firma postawiła na promocję rodzimych produktów wśród Czechów.