PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co ty i ja możemy zrobić dla pszczół?

Co ty i ja możemy zrobić dla pszczół? fot. AKoz

Dziś ule można spotkać zarówno na terenach wiejskich, przy polach uprawnych, na łąkach lub w okolicach lasów, jak i w miastach. Z roku na rok rośnie popularność miejskich uli. Można je spotkać w parkach, na dachach hoteli czy biurowców, ale też na dziedzińcach urzędów, jak na przykład w ministerstwie rolnictwa.



Od 6 lat opiekuje się nimi Janusz Kasztelewicz, wiceprezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych. W ministerialnych ulach mieszkają cztery rodziny pszczele, od których pozyskiwane jest 25-30 kg miodu. Dominującymi pożytkami dla resortowych pszczółek są akacja, lipa i nawłoć.

 

- Jak kondycja pszczół po zimie? Jest bardzo różna. Są pasieki, gdzie będą teraz w najbliższych dniach pozyskiwać po 20 kg miodu, ale mam też przykłady padnięcia całych pasiek. Na południu Polski połowa uli jest pustych po tegorocznej zimie. Dwa lata temu taka sytuacja dotknęła Polskę północną. Jaka może być przyczyna? Ponad 50 lat grzebię w tych ulach i nie umiem odpowiedzieć na to pytanie – przyznał w rozmowie z farmer.pl Janusz Kasztelewicz.

- Środowisko jest coraz mniej atrakcyjne dla pszczół. Dlatego chciałem tu zaapelować bardzo mocno do rolników: stosujcie środki ochrony roślin zgodnie z przepisami! Aplikujcie je wieczorem, w nocy, a nie w biały dzień, jak pszczoły latają, nie w piątek po 15, jak urzędnicy inspekcji wyjadą do domu na weekend! – dodał emocjonalnie pszczelarz.

- Apel o większe zwrócenie uwagi na środowisko, to apel nie tylko do rolników czy pszczelarzy. To apel do całego społeczeństwa, ponieważ każdy z nas może istotnie przyczynić się do poprawy dobrostanu pszczół czy innych owadów zapylających w środowisku, na przykład poprzez budowę dobrej bazy pożytkowej. Chodzi tu o wprowadzanie nowych roślin miododajnych tam, gdzie ich nie ma. Na przykład na obrzeżach pól uprawnych, łąk. Bardzo dobrym przykładem jest obserwowany obecnie trend zakładania kwiatowych ogrodów przydomowych czy kwietnych łąk w miastach – wtórował mu wiceprezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego Zbigniew Kołtowski.

Zdaniem pszczelarzy, warto - zamiast w iglaki na działce - zainwestować z myślą o środowisku i pszczołach w drzewa miododajne, jak leszczyna, wierzba, klon, akacja i lipa albo w pachnące krzewy czeremchy. Pewnego rodzaju snobistycznym trendem ale bardzo cennym i godnym polecenia, jest też zakładanie hotelików dla owadów zapylających, czyli miejsc gdzie mogłyby mieć swoje gniazda (budowane z wykorzystaniem drewna, słomy, trzciny, gliny). Poleca się też posiać w międzyplonach rośliny miododajne, np. facelię, a na obrzeżach pól i łąk - miododajne drzewa, jak akcja, wierzba, lipa.

Z okazji Światowego Dnia Pszczół, który od trzech już lat obchodzony jest 20 maja - przy ministerialnych ulach zorganizowany został dziś briefing prasowy ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Minister przypomniał o realizowanym obecnie przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa „Krajowym Programie Wsparcia Pszczelarstwa w Polsce na lata 2020-2022”. Beneficjentami końcowymi pomocy są gospodarstwa pasieczne i indywidualni pszczelarze, których pasieki zostały zgłoszone lub zarejestrowane w rejestrze prowadzonym przez powiatowego lekarza weterynarii. O refundację środków finansowych mogą ubiegać się podmioty uprawnione: związki pszczelarskie, stowarzyszenia pszczelarzy, zrzeszenia pszczelarzy, grupy producentów rolnych – w zakresie działalności pszczelarskiej oraz spółdzielnie pszczelarskie. Organizacje pszczelarskie (uczestniczące w realizacji mechanizmu) we wnioskach zgłaszają zapotrzebowanie na wsparcie dla pszczelarzy zrzeszonych oraz niezrzeszonych. Roczny budżet Programu przekracza 33 mln zł, a całościowy budżet 3-letniego Programu przekracza 100 mln zł. Najwięcej środków wydatkowanych jest na zakup nowoczesnego sprzętu pszczelarskiego oraz na walkę z warrozą.

Obecnie trwają prace dotyczące opracowania Krajowego Planu Strategicznego w ramach nowej perspektywy Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2021-2027, której elementem jest interwencja w sektorze produktów pszczelich – zastąpi ona aktualnie realizowany program pszczelarski. Szacowany budżet tej interwencji to kwota ponad 42 mln zł rocznie, tj. ponad 30% więcej niż obecnie.

- Podejmuję też działania trudne, które mają pomóc rolnikom, nie szkodząc pszczelarzom. Chodzi tu oczywiście o kwestię neonikotynoidowych zapraw nasiennych, które są stosowane w Polsce mam nadzieję, że już ostatni rok – przyznał na konferencji minister Ardanowski.

- Tu musimy pogodzić dwie racje – rację pszczelarzy (pomocy dla pszczół) ale jednocześnie ochrony podstawowych gatunków upraw rolnych w Polsce, a taką rośliną jest rzepak. Jest to roślina delikatna w początkowej fazie wzrostu, bardzo podatna na zniszczenie przez szkodniki. Jeśli warunki pogodowe są specyficzne wtedy te szkodniki mogą zniszczyć rzepak całkowicie. I takie warunki były w tym roku w Polsce – ciepła zima, a w zasadzie w wielu rejonach Polski zimy – w klasycznym tego słowa znaczeniu - nie było wcale. Ilość szkodników w glebie jest dramatyczna i gdyby nie zastosowanie zaprawy neonikotynoidowej, rzepaku w Polsce w tym roku by nie było – podkreślił minister.

- Jakie będą plony rzepaku? Uprawy wyglądają w tej chwili dobrze, deszczu trochę popadało. Niskie temperatury w ostatnich dniach powodują, że teraz obloty są słabsze, więc oczekujemy na ciepłe dni, które sprawią, że pszczoły staną się aktywniejsze na polach rzepaku. Mam nadzieję – bo pojawiła się na rynku nowa substancja jednej z firm, że będziemy mogli od zapraw neonikotynoidowych odejść. Ale póki co, odpowiedzialność za uprawy rzepaku w Polsce skłoniła mnie do przedłużenia zgody na stosowanie tej zaprawy jeszcze na ten rok na siewy, które odbędą się końcem lata. Jestem przekonany, że jest to decyzja słuszna – zaznaczył minister Ardanowski i dodał: - Ta nowa zaprawa nie jest jeszcze przetestowana praktycznie. Dopiero za rok będziemy wiedzieć, na ile jest ona skuteczna. Dopuszczona jest - i to też eksperymentalnie jedynie w Skandynawii - i nie wiemy jeszcze, czy na szkodniki tam występujące będzie skuteczna, i czy w związku z tym będzie skuteczna w zwalczaniu szkodników w Polsce.

- Proszę zresztą zwrócić uwagę – o tym mówią zarówno pszczelarze, jak i rolnicy – co jest bardziej szkodliwe dla przyrody: mikroskopijna ilość zaprawy przyklejona do nasiona chroniąca zarówno w fazach przedwschodowej, jak i powschodowej, czy stosowanie kilku – od trzech do czterech – zabiegów chemicznych powschodowych, trudnych w wykonaniu, mogących zaszkodzić pszczołom bezpośrednio o wiele bardziej, wprowadzających w następstwie do gleby dużo więcej substancji chemicznych? Co jest bardziej szkodliwe? Jestem przekonany, że kompromis, który w Polsce realizujemy jest kompromisem absolutnie odpowiedzialnym, bo godzi racje zarówno pszczelarzy, jak i rolników uprawiających rzepak. Dodam, rośliny szczególnie ważnej dla polskiego rolnictwa, nie tylko gospodarczo, ale też pod względem niezwykle istotnego zmianowania upraw i utrzymania gleby w dobrej kulturze, a więc jest to także element działań prośrodowiskowych w rolnictwie. Uczmy się od pszczół jak działać razem, bo tylko wspólne działanie pomoże nam pokonać przeszkody, które zawsze będą się pojawiać – dodał na zakończenie spotkania minister Ardanowski.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • brzoza 2020-05-20 22:35:31
    Obecnie trwają prace dotyczące opracowania Krajowego Planu Strategicznego w ramach nowej perspektywy Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2021-2027, przez przeciąganie wyborów niema kto zając się by WPR był sprzyjający Polsce, Zlikwidują hodowle , Niemcy opracowały zaprawy chroniące rośliny przez cały okres wegetacji , mają licencje zabronią oprysków i każą sobie za zaprawione nasiona płacić horrendalne kwoty. produkcje rolną podobnie jak przemysłową wyprowadzą poza Europe , a my staniemy się skansenem który będzie można za grosze kupić.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.170.78.142
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.