Przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi wczoraj na antenie RMF FM stwierdził, że prace nad nową Piątką dla zwierząt trwają w ministerstwie rolnictwa, gdzie w tej chwili przygotowywane są najważniejsze jej zapisy. Przyznał, że zręby nowej ustawy opracowywane są przez pracowników ministerstwa rolnictwa, w tym ministra rolnictwa Grzegorza Pudę. Pytany czy ma być to projekt rządowy odpowiedział, że „czy będzie szedł drogą rządową, czy będzie szedł drogą poselską, w tej chwili jeszcze nie wiadomo”.

Prowadzący rozmowę Marcin Zaborski przypomniał wypowiedź ministra Schreibera, szefa stałego komitetu rady ministrów, który kilka dni temu stwierdził, że „na pewno nie będzie to projekt rządowy” oraz zapytał, dlaczego w takim razie rząd pracuje nad ustawą, która nie będzie projektem rządowym. W odpowiedzi polityk zaznaczył, że „nikt nie powiedział, że rząd pracuje. Powiedziałem, że projekt będzie w ministerstwie, przygotowują zręby do ustawy” oraz „którą drogą pójdzie, nie wiadomo. Bo tu jeszcze wybór drogi legislacyjnej projektu jest jeszcze przed nami. To jeszcze nie jest zdecydowane”.

- Troszkę to wygląda na taką sztuczkę - w ministerstwie przygotujemy, ale wrzucimy do Sejmu za sprawą posłów, czyli ominiemy konsultacje nad tą ustawą - stwierdził Zaborski.

– Tak się pracuje nad ustawami, że wybiera się drogę ustawy. Ona może być przedłożona przez posłów, może być przedłożona przez rząd. Może być też i projektem obywatelskim, przecież jest kilka dróg legislacyjnych ustawy – odpowiedział Rober Telus.

Pytany czy ma świadomość tego, że projekt rządowy dawałby szansę na duże konsultacje, podczas gdy projekt poselski maksymalnie skraca rozmowy stwierdził, że „konsultacje można prowadzić przez rząd, to można prowadzić i tutaj z organizacjami. Ale również konsultacje można prowadzić w komisji sejmowej, można zrobić wysłuchanie publiczne. Dróg konsultacji i rozmów jest bardzo dużo”.

– Dalej podtrzymuję zdanie, że takie projekty jak ten muszą być konsultowane, muszą być rozmawiane. Musimy ustalać takie rozwiązanie, żeby ono było przede wszystkim dobre dla zwierząt, ale przede wszystkim też dobre dla Polaków, dla rolników i dla wszystkich nas, którzy się w tę ustawę włączamy – mówił.

Polityk przyznał, że brak rozmów przy poprzednim podejściu do „Piątki dla zwierząt” był błędem i należało więcej rozmawiać, jednak nie był w stanie odpowiedzieć czy tym razem będzie inaczej.

– Nie, nie, nie. Nie wiem, czy będzie wysłuchanie. (…). Jaką drogą, jakie konsultacje, jak pójdą - nie wiem dzisiaj. To jest za wcześnie, żebyśmy powiedzieli. Na tę chwilę zastanawiamy się, co w tej ustawie powinno być ważnego, co powinno być uregulowane i w jakim kierunku powinna ta ustawa pójść – mówił.

Podobny ton miała odpowiedź na pytanie o obecność w nowym projekcie zapisu o zakazie hodowli zwierząt na futra.

– Pracujemy nad ustawą. Dziś jeszcze nie mogę tego powiedzieć, bo nie wiem. To nie jest tak, że nie powiem, bo nie chcę powiedzieć, tylko nie powiem, bo nie wiem. To są naprawdę ważne decyzje, które chcielibyśmy ustalić właśnie przed tym, jak ustawa wejdzie do pracy. I przed tym, jak ustawa będzie głosowana – stwierdził Rober Telus.