• Rozwiązania Krajowego Planu Strategicznego dyskryminują rolników, którzy mają więcej niż 50 hektarów.
  • Tylko rolnictwo i leśnictwo jest w stanie absorbować dwutlenek węgla, emitowany przez inne branże.
  • Polska, na 113 krajów, które obejmuje wskaźnik bezpieczeństwa żywnościowego, jest na 22 miejscu.

Dr Jerzy Plewa, wieloletni Dyrektor Generalny Dyrekcji ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich w Komisji Europejskiej, przemawiał podczas Agrowelconomy, panelu poświęconemu rolnictwu podczas XXIX Welconomy.

Wskaźnik bezpieczeństwa żywnościowego

Swoje wystąpienie dr. Plewa zaczął od stwierdzenia, że zagadnienie bezpieczeństwa żywnościowego należy do problemów bez rozwiązania. Przytoczył również definicję sformułowaną przez FAO. - Bezpieczeństwo żywnościowe zachodzi wówczas, gdy wszyscy ludzie w dowolnym czasie mają fizyczny i ekonomiczny dostęp do żywności, która jest bezpieczna pod względem zdrowotnym i zawiera optymalną ilość składników odżywczych - mówił.

– To nie tylko chodzi o samą produkcję żywności. To, że jest wystarczająca ilość żywności, nie znaczy jeszcze, że wszyscy mają do niej dostęp. Wiemy, że nawet w Unii Europejskiej około 16 mln obywateli nie ma możliwości zapewnienia sobie optymalnej diety. Ostatnio pogorszyło się na świecie globalne bezpieczeństwo żywności. Głównie ze względu na pandemię COVID-19, czynniki związane ze zmianą klimatu i degradacją środowiska, niestabilność cen żywności i niedostateczne inwestycje w rolnictwo. Wskaźnik bezpieczeństwa żywności jeszcze nie obejmuje okresu wojny na Ukrainie. W tym wskaźniku najlepsze bezpieczeństwo mają Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Polska, jeśli chodzi o 113 krajów, które ten wskaźnik obejmuje, jest na miejscu 22 i awansowała ostatnio o 2 miejsca – mówił dr Jerzy Plewa.

Geneza Zielonego Ładu

– Jeśli rozmawiamy o Zielonym ładzie to koncentrujemy się na ostatnim roku czy dwóch, a tak naprawdę zielony ład rodził się już dużo wcześniej. Uznano, że tych problemów związanych z bezpieczeństwem żywności nie można rozwiązać w ciągu jednej kadencji i dlatego zostało sformułowane takie holistyczne podejście - zielony ład, obejmujący wszystkie dziedziny życia, po to, aby zredukować do zera emisję gazów cieplarnianych w 2050 roku – wyjaśnia dr Plewa.

Podkreślał również, że tylko rolnictwo i leśnictwo jest w stanie absorbować dwutlenek węgla, emitowany przez inne branże. Jednocześnie wyraził ubolewanie, ze środki przeznaczone na wdrożenie założeń Wspólnej Polityki Rolnej są zbyt małe.

Krajowy Plan Strategiczny

– Krajowy Plan Strategiczny - trudno powiedzieć, żeby był strategiczny. On nie gwarantuje osiągnięcia celów. Przede wszystkim dlatego, że zaproponowano transfery z drugiego filary do pierwszego 30%, a więc za mało na modernizację, na rolnictwo. Zaproponowano rozwiązania, które dyskryminują rolników, którzy mają więcej niż 50 hektarów. To ma wielkie znaczenie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ponieważ te gospodarstwa powyżej 50 hektarów, głównie produkujące na rynek, odpowiadają za bezpieczeństwo żywnościowe – mówi dr Jerzy Plewa.

Jego zdaniem, cele Polski są dalekie od założeń Europejskiego Zielonego Ładu. Dr Plewa kilkukrotnie podkreślał, że negatywne skutki dla gospodarstw powyżej 50 hektarów będą przeważały. Poddał również w wątpliwość właściwe wykorzystanie środków przeznaczonych na ekoschematy.

Zagrożenie dla polskiego rolnictwa

– Podsumowując, chcę powiedzieć, że ta propozycja planu strategicznego niestety stanowi duże zagrożenie dla utrzymania konkurencyjności polskiego rolnictwa na świecie. Również obniża nasze bezpieczeństwo żywnościowe w długim okresie – podsumował dr Plewa.

Na koniec zaznaczył, że agresja Rosji na Ukrainę jest poważnym ciosem dla bezpieczeństwa żywnościowego. Przypomniał, że wojna napędza kryzys humanitarny nie tylko na Ukrainie, ale też w państwach uzależnionych od importu ukraińskich płodów rolnych, w tym w biednych państwach afrykańskich.