PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dlaczego?! Dramat bez finału (KOMENTARZ)

Dlaczego?! Dramat bez finału (KOMENTARZ)
Dlaczego produkcja drobiu odbywała się bez poszanowania prawa?

16 grudnia br. pokazaliśmy reportaż pt. "Dlaczego?! Dramat we wsi Skłody-Przyrusy" o niewyobrażalnej tragedii do jakiej doszło w tej niedużej podlaskiej wsi. Wskazywaliśmy na opieszałość państwowych służb. Czy one w końcu zareagowały na to, co się wydarzyło?



Przypomnijmy. 

Paulina i Emil Radziszewscy ze Skłodów-Przyrusów stracili trzyletniego syna. Teraz walczą o życie młodszej córki. Szukają patogennej bakterii, która doprowadziła do tragicznych wydarzeń. 

Antoś, niespełna trzyletni syn państwa Paulina i Emila Radziszewskich, odszedł w kilkadziesiąt godzin od momentu, w którym zasygnalizował, że źle się czuje. Zmarł wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną w szpitalu w Białymstoku. Zanim jednak został przewieziony do tego szpitala, dramat rozgrywał się w innej placówce zdrowia – w szpitalu w Łapach. 

Chłopiec bardzo cierpiał. Po jego śmierci w pobranym materiale biologicznym znaleziono werotoksyny Eschericha coli. Zmarł w wyniku zespołu hemolityczno-mocznicowego, który wywołała wspomniana bakterii.

O życie walczy jego młodsza siostra, Amelka. Ma tę samą chorobę. Konsylium krajowych nefrologów wydaje zgodę na podanie jej bardzo drogiego leku. Od tamtej pory lekarze podają go Amelce wraz z osłoną antybiotykową. Co dwa tygodnie wraz z rodzicami stawia się w szpitalu. 

Lekarze z Białegostoku dopytywali rodziców nieżyjącego Antosia i walczącej o życie Amelki, czy gdzieś wyjeżdżali z dziećmi na wakacje nad wodę (jest lato 2021 r.). Przebieg choroby u ich maluchów był piorunujący, dlatego medycy nakazują szukać rzeczonej bakterii lub jej toksyn w otaczającym ich środowisku. Zastanawiają się, jakie jeszcze czynniki mogły wywołać rodzinny dramat? Sprawdzają i badają własne gospodarstwo. Nic. Lekarze dociekają dalej. W niewielkiej odległości od ich gospodarstwa (niespełna 200 m) jest prowadzony chów drobiu, kur, kaczek i gęsi i właśnie tam kierują ich doktorzy.

Czy to był celny strzał? Wspomniana ferma drobiu prowadzi chów ptaków w opinii rodziców Amelki niezgodnie z przepisami prawa, zarówno tymi, które definiują służby weterynaryjne, jak i gminne wskazujące na uwarunkowania środowiskowe. Rodzice dokumentują wszystko skrzętnie i informują o tym fakcie m.in. Głównego Lekarza Weterynarii, Inspektora Sanitarnego, Ochronę Środowiska i Nadzór Budowlany. Przypuszczają, że źródłem zakażenia ich dzieci była wskazana ferma. Dostarczają państwowym weterynarzom i inspektorom sanitarnym zdjęcia i filmy, na których widać, że padły drób nie był zabezpieczany i odpowiednio składowany w chłodniach, tylko leżał na stertach przed kurnikami przez długi czas. Ścieki z kurników były odprowadzane wprost na drogę gminną. Posadowienie techniczne kurników nie spełniało także wskazań z decyzji środowiskowej wydanej przez wójta gminy Nowe Piekuty. Co więcej, padły drób był składowany i zakopywany w pobliskim lesie. Dochodzi do kontroli fermy drobiu. Inspektor Sanitarny z Wysokiego Mazowieckiego oraz Nadzór Budowlany w tym powiatowym mieście nie widzą powyższych nieprawidłowości mimo dostarczonej im dokumentacji zdjęciowej i filmowej. Inspekcja Sanitarna zbadała jedynie wodę w wiejskim wodociągu, w której nie znaleziono bakterii Escherichia coli i jej toksyn, stwierdziła zatem, że nie ma tutaj dalej nic do roboty. Powiatowy Lekarz Weterynarii po kontroli fermy stwierdził niewielkie uchybienia, które polecił usunąć. Dopatrzył się jedynie: braku spójności i ciągłości w prowadzonych zapisach i procedurach czyszczenia i dezynfekcji pomieszczeń magazynowych i kurników, braku oznakowania kontenera chłodni do przechowywania ubocznych produktów, braku zdawania padłego drobiu oraz braku aktualnego badania wody z własnego ujęcia. 

Od emisji reportażu niewiele się zmieniło. Padły drób nadal leży w lesie w kilku wyrobiskach, weterynaria nie zabezpieczyła tych miejsc, nie mówiąc o jego usunięciu. Urzędy państwowe nadal nie działają wspólnie i nie pomagają w znalezieniu przyczyn śmierci syna państwa Radziszewskich i choroby ich córki. 

Iwona Dyba, redaktor naczelna farmer.pl oraz Radosław Iwański, redaktor naczelny miesięcznika Farmer komentują zaistniałą sytuację. 

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • Janusz 2022-01-20 14:03:36
    Marny redaktorek, proponuję: trzeba potwierdzić informacje zanim się je publicznie powtarza
    • Emil 2022-01-25 23:24:17
      A co tam jest nieprawdą???
      • Kowalski 2022-01-27 19:50:21
        ,,Janusz'' marny, nie marny ale wie co mówi! Bynajmniej robi to co potrafi najlepiej . Brawa Panie Radku dla Pana, Proszę dążyć do prawdy! :-D a jest co ududowadniać, oj jest!
  • ANONIM 2021-12-26 15:21:04
    Witam Panie Radku powinien pan sie jeszcze zapytać pani Aldony P (nadzór budowlany Wysokie Mazowieckie) Bogdan Z (starosta Wysokie Mazowieckie) Sanepid (Wysokie Mazowieckie) Wójt gminy Nowe Piekuty Marek K Bogdan CZ były burmistrz ŁAP Jarosław Z poseł z okolic Suwałk jak brali gąski i koperty dobrze wypchane to było ok ale jak zmarło dziecko przez ten syf to sie zrobił problem mam nadzieje ze ktoś zrobi z tym porzadek pozdrawiam serdecznie redakcje i zycze wytrwałośći
    • ANONIM 2021-12-26 15:38:39
      Zapomniałem jeszcze dodać zeby zapytał sie jeszcze pan Sławomoira W powiatowy Lekarz weterynari Wysokie Mazowieckie Pan Bogdan M zastępac powiatowego lekarz weterynari Andrzej G inspektor weterynari co klepie dokumentyh w domu w Nowych Piekutach za kilka złotych wtedy to sie zrobi ciekawie
  • pablo 2021-12-25 13:23:31
    I bardzo dobrze ze nagłośnił pan tą sprawe niech w koncu prawda ujrzy swiatło dzienne Brawo Panie Radku
  • brzoza 2021-12-25 08:41:34
    Czy to nie wstyd powtarzać temat i żerować na nieszczęściu ludzi , powodem jest bakteria coli co jest podane w artykule znajdująca się w toaletach i kale . Oraz były przypadki śmiertelne po zjedzeniu ogórków podlewanych odzyskiwaną woda bytową . Sugerowanie że ma to związek z produkcją rolnicza wpisuje się w ogólną nagonkę na Polskie rolnictwo opłacaną przez lobbystów od kochanych sąsiadów.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.161.98.96
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.