Mimo iż,  od blisko dwóch miesięcy można handlować pszenicą na Platformie Żywnościowej, sprzedaż jest zerowa. M.in. o opinię na ten temat poprosiliśmy Pana Roberta Jurgielańca, Dyrektora Biura Handlu, PGE Dom Maklerski S.A.:

 - Dlaczego zdecydowali się Państwo zostać członkiem giełdowego rynku rolnego?

Głównym obszarem naszej działalności jest pośrednictwo w transakcjach towarami giełdowymi, tak więc rynek rolny wpisuje się doskonale w strategię działania PGE Domu Maklerskiego S.A. Od samego początku swojego istnienia ściśle współpracujemy z Towarową Giełdą Energii S.A., z jednej strony, wspierając inicjatywy tam rozwijane, a z drugiej - umożliwiając zainteresowanym podmiotom dostęp do wszystkich rynków dostępnych na tej giełdzie. Jesteśmy wiarygodnym partnerem dla klientów, więc chcemy to wykorzystywać na wszelkich dostępnych polach i oferować Naszym Klientom dostęp do wszystkich produktów oferowanych przez TGE.

- Jak oceniacie Państwo projekt platformy żywnościowej?

Rolnictwo, jako jeden z filarów polskiej gospodarki od dawna potrzebuje miejsca gdzie - tak, jak w innych europejskich krajach - będą mogły być zawierane transakcje handlowe w sposób transparentny i bezpieczny. Bezpieczeństwo rozliczenia i dostawy, jakie gwarantować będzie Platforma Żywnościowa to niezwykle istotny aspekty, których uczestnicy rynku od dawna oczekiwali. Obecny czas panującej pandemii COVID-19 pokazuje, jak ważnym jest istnienie platformy, której gwarantem działania są wiarygodne, nadzorowane przez Komisję Nadzoru Finansowego podmioty takie, jak Towarowa Giełda Energii oraz domy maklerskie.

Jednocześnie niemniej istotnym elementem jest stały dostęp do miejsca, gdzie kupujący i sprzedający na cyklicznych sesjach mogą dokonać transakcji, oraz gdzie kształtuje się cena odniesienia dla transakcji zawieranych poza platformą. Zakładamy, że podobnie, jak w wielu innych przypadkach rozwijania nowych rynków, potrzeba będzie wsparcia w postaci edukacji wszystkich zainteresowanych stron, bo same technologiczne rozwiązania bez aktywnych uczestników nie zapewnią sukcesu tego projektu.

- Czy ma ona szansę zostać drugim MATIF- em?

Towarowa Giełda Energii od 20 lat z sukcesem prowadzi zorganizowany obrót na rynku towarowym, stale umacniając swoją pozycję jako lidera w Europie środkowowschodniej. Wierzymy, że za jakiś czas i w tym obszarze będzie miała szansę być uznanym miejscem w Polsce, może też znaczącym w Europie, przynajmniej w naszej części Starego Kontynentu. Aby odpowiedzieć na pytanie, czy platforma żywnościowa ma szansę stać się drugim MATIF-em, który swoją działalność rozpoczął na dojrzałym rynku zachodnioeuropejskim w 1986 roku, należy poczekać kilka lat.

- Jak oceniacie Państwo polski rynek zbożowy w kontekście handlu na platformie? Jest na to gotowy?

Każda nowa inicjatywa wymaga promocji. Mając na uwadze, iż niewielu uczestników rynku zbożowego miało możliwość działania na innych rynkach notowanych na TGE S.A., widzimy ogromną potrzebę upowszechnienia informacji o istnieniu platformy i możliwościach jakie ona daje. Niefortunnie czas uruchomienia rynku rolnego, czyli marzec br., zbiegł się z COVID-19. Choć żyjemy w dobie elektronicznego rozpowszechniania informacji to pandemia skutecznie uniemożliwiła aktywne szerzenie wiedzy o platformie wśród potencjalnych uczestników. Profesjonalizujące się rolnictwo w Polsce jest naturalnym partnerem, wiemy że rozwiązania giełdowe, z uczciwą wyceną produktów, są oczekiwane.

- Aktualnie handel na platformie jest zerowy. Jak oceniacie Państwo dlaczego tak się dzieje? Jakie są szanse - że ruszy w pełni? Kiedy?

Jedną z przyczyn upatrywalibyśmy w obecnie niskiej świadomości istnienia platformy wśród producentów i przetwórców zbóż, ale to nie jedyna przyczyna. Kontraktacja zbóż oparta jest na wieloletnich relacjach biznesowych pomiędzy rolnikami, a firmami pośredniczącymi lub odbiorcami. Sprzedaż zboża ponad własne potrzeby odbywa się już na etapie żniw, a nawet wcześniej. W związku z tym wymaga czasu, aby sprzedaż odbywająca się utartą ścieżką, została zastąpiona nową formułą.
Niewątpliwie uczestnicy rynku rolnego, mający negatywne doświadczenia we współpracy z pośrednikami, będą, a przynajmniej powinni, upatrywać w platformie bezpiecznej przystani, gdzie będą mogli sprzedać po rynkowych cenach swoje zboża i mieć pewność otrzymania środków wynikających z transakcji.

Jak wcześniej wspomniałem – najważniejsze jest upowszechnienie wiedzy wśród potencjalnych uczestników, aby sukcesywnie,, rok po roku coraz większa ilość plonów obracana była na giełdowej Platformie Żywnościowej z korzyścią dla wszystkich uczestników.

- Dziękuję za rozmowę