Europejski Zielony Ład, którego plan został przedstawiony przez Komisję Europejską pod koniec grudnia minionego roku, ma pomóc walczyć ze zmianami klimatu. Zakłada m.in. ograniczenie zużycia środków ochrony roślin, nawozów, antybiotyków, a także podniesienie warunków dobrostanu zwierząt.

Przedstawiona przez KE strategia „od pola do stołu” ma ograniczyć emisję gazów cieplarnianych w rolnictwie oraz degradację gleby. Pomocne w tym mają być zrównoważone praktyki rolne takie jak rolnictwo precyzyjne, ekologiczne czy agroekologia. Producenci dostarczający żywność wysokiej jakości – stosujący wyższe normy ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt- byliby za to właściwie wynagradzani. O zdanie w tej sprawie zapytani zostali przewodniczących rad nadzorczych spółdzielni mleczarskich.

 – Myślę, że dla polskich producentów mleka nie będzie to aż tak dużym problem, bo my naprawdę nie przesadzamy ani z opryskami, ani z nawożeniem  – mówi Stanisław Kurpiewski, przewodniczący rady nadzorczej OSM Piątnica.

Również Witold Dziurlikowski, przewodniczący rady nadzorczej OSM w Sierpcu zauważa, że polscy rolnicy potrafią używać środków ochrony roślin z głową, wyspecjalizowali się w tym. Tak naprawdę chodzi o to, by stosować je w odpowiednim czasie, nie przegapić terminu.

– Z pewnością w swoim gospodarstwie nie nadużywam chemii. Na etykietach środków ochrony roślin są podane normy stosowania. Ja zazwyczaj daję tę najniższą – mówi Witold Dziurlikowski.

Jeśli chodzi o terminy wywożenia obornika i gnojówki, przewodniczący RN OSM w Sierpcu uważa, że powinny zostać zachowane te, które obowiązują obecnie. Przyznaje natomiast, że pewne obawy wśród rolników może budzić zamiar podwyższenia wymogów dotyczących dobrostanu zwierząt.

– Jeśli przyjrzymy się warunkom otrzymywania dopłat za podwyższony dobrostan zwierząt, to zobaczymy, że producentom mleka trudno będzie otrzymać to wsparcie. Rolnicy nie gospodarują w taki sposób, nie wypasają bydła na pastwiskach. A jeśli chodzi o zwiększenie powierzchni przypadającej na jedną krowę, to aby spełnić te warunki, stado liczące 60 sztuk należałoby ograniczyć do 50 zwierząt – zauważa Witold Dziurlikowski.

Dlatego jego zdaniem, jeśli miałyby obowiązywać podwyższone standardy dotyczące dobrostanu, rolnicy powinni otrzymać odpowiednie rekompensaty finansowe z tego tytułu Najlepszym rozwiązaniem jednak byłoby utrzymanie dotychczasowych warunków, a podwyższone standardy dobrostany wprowadzić tylko dla chętnych rolników, którzy otrzymywaliby z tego tytułu dodatkowe dopłaty.

– Jeżeli za większymi wymogami pójdą dodatkowe środki finansowe, to polscy rolnicy sobie poradzą – dodaje Stanisław Kurpiewski.

Jednak nadal kraje członkowskie nie są w stanie porozumieć się co do kształtu nowej Wspólnej Polityki Rolnej. Ostatnie negocjacje unijnych szefów rządów w Brukseli zakończyły się fiaskiem.

– Walka z globalnym ociepleniem i zmianami klimatycznymi jest niezwykle ważna właśnie dla rolników, bo to ich najbardziej dotykają np. susze. Rolnicy i spółdzielnie są kluczowym elementem w pomyślnej realizacji Zielonego Ładu. Jednakże jego wdrażanie nie może odbywać się właśnie kosztem rolnika, a tym samym kosztem spółdzielni – mówi Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby mleka, wiceprzewodnicząca COGECA.

Zdaniem wielu rolników w UE zaproponowane plany są zbyt ambitne i mogą doprowadzić do odchodzenia młodych ludzi z rolnictwa, a w efekcie drastycznego zmniejszenia produkcji żywności w Europie.

– Zgadzam się ze słowami Fransa Timmermansa wypowiedzianymi podczas ostatniego spotkania w Brukseli, że miasta nie przetrwają, jeśli nie będzie dobrze prosperującej wsi. Ale brak zdecydowanego wsparcie w nowej WPR rolników doprowadzi do tego, że nie będziemy mieli ludzie do pracy w rolnictwie, a tym samym grozi nam poważny kryzys, ponieważ liczba ludności na świecie wzrasta, a ilość powierzchni uprawowym stal się zmniejsza. Tylko zabezpieczenie odpowiedniego wsparcia unijnego rolnictwa środkami w nowej WPR może zapewnić nam spokojną przyszłość sektora rolniczego i spółdzielczego, którego rozwój wpisze się  w założenia Europejskiego Zielonego Ładu – dodaje Agnieszka Maliszewska.