Jak podaje miejscowe RDC, Sławomir Izdebski ma także zapłacić karę grzywny i naprawić szkody wyrządzone przez spółkę. Podobnie jego syn, którego sąd skazał na 2,5 roku pozbawienia wolności.

Prokuratura zarzuciła Sławomirowi Izdebskiemu i jego synowi, że kupowali od lokalnych producentów rzepak i kukurydzę, a także środki ochrony roślin, nawozy, gaz LPG czy narzędzia budowlane, wiedząc jednocześnie, że nie będą mogli za nie zapłacić, bowiem spółka Nasze Zboża z siedzibą w Borkach Kosach nie posiadała środków na pokrycie należności.

- W ten sposób od 2013 roku, przez kolejne trzy lata, oszukali ponad 40 osób na łączną kwotę prawie miliona dziewięciuset tysięcy złotych – podała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek.

Jak komentował po ogłoszeniu wyroku Sławomir Izdebski, wyrok zapadł wtedy, gdy był przekonany, że będzie warunkowe umorzenie, żeby dokończyć restrukturyzację – a prawie wszystkie zaległości zostały spłacone. Zapowiada apelację.