Jak czytamy w oficjalnym komunikacie Porozumienia Wielkopolskiego zrzeszającego środowisko polskich lekarzy weterynarii jutrzejsza manifestacja jest wynikiem lekceważenia przez stronę rządową protestu pracowników Inspekcji Weterynaryjnej i urzędowych lekarzy weterynarii przeciw pogarszającej się sytuacji materialnej i postępującej pauperyzacji zawodu lekarza weterynarii w kraju  oraz fiaska rozmów między przedstawicielami weterynarii, a Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który nie dotrzymał przyjętych ustaleń i zobowiązań.

Protestujący podkreślają, że ewentualne odrzucenie przez stronę rządową przedstawionych postulatów dotyczących wynagrodzeń, doprowadzi w konsekwencji do eskalacji protestu oraz do ogromnych strat w zakresie eksportu produktów zwierzęcych, niewykonania planów badania zwierząt, utraty najwyższego statusu zdrowotnego Polski, jako kraju wolnego od chorób zakaźnych zwierząt, skutkującego zakazem eksportu, w końcu niewykonanie zadań ustawowych oraz strat przedsiębiorców, które nie wynikają ze złej woli protestujących, ale są konsekwencją zaniedbań płacowych oraz niedoszacowania płac w Inspekcji Weterynaryjnej oraz lekarzy wyznaczonych.

W razie niepodjęcia przez stronę rządową konstruktywnych rozmów, następnym krokiem będzie ogłoszenie przez Porozumienie Wielkopolskie strajku polegającego na wstrzymaniu się od pracy wszystkich urzędowych lekarzy weterynarii oraz pracowników Inspekcji Weterynaryjnej.

Porozumienie Wielkopolskie wskazuje na fakt krańcowej desperacji w dążeniu do unormowania sytuacji płacowej w Inspekcji Weterynaryjnej i zmuszone jest zaprezentować społeczeństwu polskiemu, jakie skutki niesieze sobą brak w służbie publicznej lekarzy weterynarii. Oznaczać to będzie między innymi:

- brak oceny poubojowej zwierząt rzeźnych i mięsa oraz kontroli higieny przedsiębiorstw produkujących żywność,
- brak bezpiecznej żywności pochodzenia zwierzęcego,
- brak zwalczania chorób zakaźnych zwierząt,
- brak monitorowania chorób odzwierzęcych i odzwierzęcych czynników chorobotwórczych,
- utratę wielomilionowych dopłat bezpośrednich z tytułu kontroli Cross-Compliance w obszarze A, B i C,
- brak świadectw zdrowia dla zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego,
- brak weterynaryjnej kontroli granicznej produktów wwożonych do Wspólnoty Europejskiej.

Protestujący wnioskują o doposażenie polskich lekarzy weterynarii prawnie należną kwotą wynosi 80 mln PLN rocznie. Podkreślając przy tym, że ta niewielka grupa ludzi oddanych swojej pracy postrzeganej jako służba dla kraju, odpowiedzialna jest za produkcję na eksport rzędu 26 mld PLN rocznie.

Warto zauważyć, że sygnatariusze Porozumienia Wielkopolskiego wskazali podczas negocjacji z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi sumę 110 mln PLN rocznie, która powinna trafiać do budżetu państwa z tytułu ustawowych opłat za czynności wykonywane przez Inspekcję Weterynaryjną, a których nie pobiera się z powodu niewydania przez ministra odpowiednich rozporządzeń. Dzięki nierzetelnemu i nieuczciwemu kreowaniu w ostatnich tygodniach dialogu społecznego przez przedstawicieli Rządu RP poczucie służby uległo gwałtownej dewaluacji, do tego stopnia, iż poszczególne grupy pracowników deklarują rozważanie grupowych rezygnacji z pracy w Inspekcji Weterynaryjnej.

W oficjalnym oświadczeniu możemy przeczytać:  "MY POLSCY LEKARZE WETERYNARII I NASI WSPÓŁPRACOWNICY REPREZENTUJĄCY INNE ZAWODY, mamy dość bycia zakładnikami polskiego rolnictwa, mamy dość wmawiania, iż ukryte dotacje rolnictwa w postaci pieniędzy transferowanych do rolników za pośrednictwem programów zwalczania chorób zakaźnych są przychodem pracowników Inspekcji Weterynaryjnej i lekarzy weterynarii. Mamy dość bycia atutem przedwyborczym resortu rolnictwa, chełpiącego się przed rolnikami i producentami, jak bardzo nas spauperyzowano i po raz kolejny upokorzono."

Inspekcja Weterynaryjna odpowiada za zdrowie ludzi i zwierząt sprawując nadzór w zakresie ochrony zdrowia zwierząt, bezpieczeństwa żywności pochodzenia zwierzęcego, zwalczania chorób zakaźnych zwierząt (afrykański pomór świń, bruceloza, gruźlica, BSE i wiele innych), monitorowania chorób odzwierzęcych i odzwierzęcych czynników chorobotwórczych, badania zwierząt rzeźnych i mięsa oraz kontroli higieny przedsiębiorstw produkujących żywność, wytwarzania, obrotu, stosowania pasz i pasz leczniczych, jakości zdrowotnej materiału biologicznego, produktów leczniczych weterynaryjnych, przestrzegania zasad dobrostanu zwierząt, monitorowania obecności substancji niedozwolonych, pozostałości biologicznych, chemicznych, skażeń promieniotwórczych, transportu i obrotu zwierzętami oraz w zakresie utylizacji. Stosowanie przez Inspekcję Weterynaryjną wysokich standardów w nadzorze pozwała na bezpieczny obrót zwierzętami oraz produktami pochodzenia zwierzęcego na terenie kraju, Unii Europejskiej oraz krajów trzecich.

Realizowanie powyższych zadań wymaga zatrudnienia wysoko wykwalifikowanej kadry lekarzy weterynarii. Żenująco niski poziom wynagrodzeń w stosunku do stawianych wymagań wywołuje frustrację, niezadowolenie i rozgoryczenie wśród pracowników Inspekcji. Ci najmniej zarabiający lekarze weterynarii na początku swojej drogi zawodowej otrzymują wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej, a ci z 10-letnim stażem pracy niewiele ponad 2300 PLN brutto. Brak satysfakcji finansowej powoduje ucieczkę wyspecjalizowanych i doświadczonych pracowników. Związana z tym rotacja kadr może negatywnie wpłynąć na realizację bardzo ważnych dla społeczeństwa zadań.