W sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w Poznaniu mówił o działaniach swojej partii, które mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa socjalnego i rozwój Polaków.

- Musimy zapewnić (...) bezpieczeństwo socjalne, możliwość rozwoju narodu. Musimy zapewnić, tak jak jest to możliwe w społeczeństwie opartym o gospodarkę rynkową, tzn. jedyną gospodarkę, która naprawdę dobrze funkcjonuje, także równość, równość szans. A jeżeli chodzi o tę równość szans można tu naprawdę zrobić bardzo dużo - zaczął.

Kaczyński zwrócił uwagę na "bardzo duże różnice" ekonomiczne między poszczególnymi regionami Polski.

- Tutaj trzeba wykonać szereg zabiegów ze strony państwa, żeby Polskę pod tym względem uspójnić. Żeby uczynić ją wspólnotą, ale nie wspólnotą "od święta", tylko taką, która "odnosi się do realnych, codziennych interesów ludzi - powiedział.

Prezes PiS odniósł się do stwierdzenia Marka Jurka, według którego przed 2015 r. w Polsce panował "imposybilizm, czyli jakby niezdolność do działania". Według Kaczyńskiego imposybilizm był skutkiem m.in. braku środków finansowych.

- Podjęliśmy tę politykę i okazało się, że środki są. No, 824 czy 828 mld złotych w ciągu tych siedmiu lat, do tego roku włącznie (...) więcej żeśmy uzyskali, niż nasi poprzednicy - stwierdził.

- Luka VAT-owska, bo to było to główne źródło, spadła z (...) bodajże 28 procent do (4,3 procent - PAP) - czyli właśnie na taki poziom, że nie bardzo można to obniżyć. I zdobyliśmy to wszystko w warunkach, które były naprawdę pewnym ewenementem w skali międzynarodowej - kontynuował.

- Myśmy podatki obniżyli, i to wszystkie - podkreślił Kaczyński. - Obniżyliśmy i PIT i CIT (...), ale myśmy, co prawda w ograniczonym zakresie, ale na setki różnych produktów, obniżyli także VAT - wymienił.

Szef PiS zwrócił uwagę na pieniądze przeznaczone na politykę społeczną.

- Mieliśmy przeszło 200 mld złotych w takiej tendencji rosnącej w tym roku, to jest przeszło 60 mld złotych na politykę społeczną. No dwa razy więcej pieniędzy niż przedtem, przeszło dwa razy więcej licząc nominalnie, 74 mld do 160 mld, jeżeli chodzi o służbę zdrowia - wymienił.

Ponadto, jak zauważył szef PiS, w przypadku wzrostu nakładów na oświatę "możemy powiedzieć o pewnym istotnym postępie".

- Postęp nastąpił także, jeżeli chodzi o działania zmierzające do tego, co tu w Poznaniu może być akurat traktowane jako mniej istotne, bo Poznań jest miastem zasobnym - oznajmił Kaczyński.

-My, choćby tutaj, w tym powiecie wokół poznańskim, w którym przed chwilą byłem (w Kórniku w powiecie poznańskim - PAP), to daliśmy pięćset kilkadziesiąt milionów złotych na różnego rodzaju przedsięwzięcia, w tym siedemdziesiąt pięć na drogowe - i to dotyczy każdego powiatu, i właściwie prawie każdej (...), wszystkich gmin - mówił szef PiS.

- Uczyniliśmy to poprzez trzy główne programy, znaczy Polski Ład (...), Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych i program drogowy, dokładnie dwa programy drogowe - dodał.

- My naprawdę czynimy wszystko to, co mówiliśmy. Mówiliśmy przecież o zrównoważonym rozwoju, rzucaliśmy tę koncepcję, która miała prowadzić do dyfuzji, (koncepcji - PAP) polaryzacyjno-dyfuzyjnej - poinformował.

-Najpierw duże ośrodki (...) będą się szybko rozwijały, a później dopiero inni będą na zasadzie dyfuzji (...) z tego korzystali - wyjaśnił ideę kwestionowanej koncepcji, która, jak wskazał, nigdzie na świecie nie przynosi efektów.

- A więc odrzuciliśmy to (...). To nie są słowa, to są czyny. To jest bardzo wiele działań, które zmierzają do tego, aby komfort życia w tych mniejszych ośrodkach, na wsi, był nieporównywalnie wyższy, niż dotychczas - skonstatował.