Właścicielka gospodarstwa w gminie Podedwórze, zobaczyła wieczorem samochód, stojący przy jej działce. Potem dostrzegła trzech mężczyzn, którzy zrywali dynie z jej plantacji. Kobieta nie niepokojąc intruzów zadzwoniła na policję.

Funkcjonariusze przybyli na miejsce niezwłocznie. Kompletnie zaskoczyli złodziei, którzy właśnie ładowali dynie do bagażnika volkswagena passata. W aucie było już około 30 sztuk skradzionych owoców.

Rabusiami okazali się trzej mieszkańcy Siedlec w wieku 35 , 38 i 54 lat. Mężczyźni tłumaczyli, że w trakcie podróży zobaczyli plantację i zachciało się im zupy dyniowej.

Zgłaszająca kradzież gospodyni wyceniła wartość strat na 450 złotych. Dynie zostały jej zwrócone. Każdy z przyłapanych mężczyzn otrzymał mandat karny w wysokości 500 zł - informuje parczewska komenda powiatowa.