O wydanie opinii poprosiła Komisja Europejska, która po zatwierdzeniu decyzji ETSA umożliwi producentom dodawanie larw do produktów spożywczych. 

ETSA stwierdziła, że spożywanie tego gatunku jest bezpieczne dla ludzi. Rozpatrywane było użycie ich, jako składnika ciasteczek, makaronu, dań z roślin strączkowych czy batonów energetycznych. Zgoda dotyczy dodawania larw głównie w formie mączki.

Opinia była koordynowana przez Ermolaosa Ververisa, chemika i naukowca ds. żywności w EFSA. Powiedział on: "Owady są organizmami złożonymi, co sprawia, że charakteryzowanie składu produktów żywnościowych pochodzących od owadów jest wyzwaniem. Zrozumienie ich mikrobiologii jest najważniejsze, biorąc pod uwagę również to, że cały owad jest konsumowany".

Suszone larwy mącznika - jak twierdzą ci, którzy ich próbowali - smakują podobnie do orzechów. Dla mieszkańców Unii może to być dość szokujący dodatek do pokarmu, ale w Azji, Ameryce Południowej czy Afryce są one popularną częścią diety.

Larwy tego chrząszcza są bogate w białko, ale mogą też dostarczać dużo wapnia, żelaza czy cynku. Poza tym wprowadzenie ich do naszej diety nie przyczynia się do degradacji środowiska i produkcji gazów cieplarnianych. Okazuje się bowiem, że owady te rosną bardzo szybko, przy ich produkcji nie ma odpadów poudojowych, minimalne jest też zużycie przez nie wody i pokarmu.

ETSA rozpatruje już kolejnych 14 wniosków o oficjalne dopuszczenie żywności alternatywnej dla ludzi. W kolejce na decyzję czeka m.in. szarańcza i świerszcze.