-W przyrodzie potrzebna jest symbioza. Potrzebna jest nam zarówno dobra gospodarska łowiecka, jak i dobrze rozwijające się rolnictwo. Ostatnie lata to jednak ciągłe próby skłócania rolników i myśliwych, a obie te grupy powinny żyć w zgodzie - uważa Władysław Kosiniak-Kamysz.-Skoro to Skarb Państwa jest właścicielem zwierząt w naszych lasach, to niech państwo płaci za szkody łowieckie.

W opinii lidera PSL, państwo mogłoby zastosować przy szacowaniu szkód obowiązujące reguły, na bazie zależności od cen zboża. Dalsze obciążanie odpowiedzialnością finansową za szkody kół łowieckich doprowadzi jedynie do zniszczenia gospodarki łowieckiej, bo myśliwi tego nie wytrzymają. Kosiniak-Kamysz wskazuje przy tym na rosnące problemy z nadpopulacją wielu gatunków dzikich zwierząt i wynikające stąd coraz większe szkody w gospodarstwach.