Dzisiaj odbyły się rozmowy z przedstawicielami AGROunii, jakie są pierwsze wnioski po tym spotkaniu, czy postulaty rolników będą realizowane?

- Pierwszy sygnał, który wychodzi po tej debacie, to że warto rozmawiać normalnie. Nie blokując ulicy, miejscowości nie powodując korków, przez te osoby, które mówią, że są przedstawicielami polskiego rolnictwa, zakładają swoją partię polityczną. Jak najbardziej jest to możliwe. Możemy wspólnie to realizować, a sama dyskusja była momentami bardzo merytoryczna. Natomiast, z ważnych elementów, które były zgłoszone przez związki, które brały dzisiaj udział w naszej dyskusji. To są wielokrotnie powtarzane postulaty, które my, w dużej części realizujemy, np. postulat dotyczący emerytur, dopłat do prosiąt, czy postulat dotyczący walki z ASF-em. To są takie trzy tematy, o których warto mówić, ale to nie są nowe tematy, bo one cały czas funkcjonują w naszej przestrzeni prowadzonych prac.

Jeden z postulatów czyli przyszłość rolniczych emerytur, co dalej z tym tematem?

- Wiktor Szmulewicz poddał pod dyskusję ten temat, również AGROunia przedstawiła ten postulat, przewodniczący Samoobrony również do tego nawiązywał. To jest jeden z tych elementów, które zapowiedziałem, zaraz po tym, jak objąłem urząd ministra i on jest realizowany. Pozostaje kwestia techniczna, w jaki sposób to się będzie odbywać, ale chcemy, by rolnicy, którzy przechodzą na emeryturę nie musieli zdawać swojego gospodarstwa. To bardzo istotne i wielu rolników na to czeka. A Ci, którzy będą chcieli, będą mogli swobodnie przekazać gospodarstwo.

Podobnie, jeśli chodzi o walkę z ASF-em. Wiemy, że to jest bardzo duży problem. Uruchomiliśmy już program 200 mln zł, jeśli będzie potrzeba większej puli pieniędzy na walkę z chorobą, to z pewnością również te środki finansowe się znajdą.

Kuriozalną sytuacją było to, gdy pan przewodniczący Kołodziejczak oznajmił, że ich własne postulaty są bzdurami, a to były postulaty, które zebraliśmy z informacji, które były ogólnodostępne. Mieliśmy tu pewne zawahanie, bo trudno jest komentować, gdy sam autor mówi, że są bredniami i bzdurami. Natomiast chciałbym podkreślić, że pozostała dyskusja była merytoryczna.

Czy pojawiły się nowe tematy do przyszłej realizacji?

- Wybrzmiały postulaty, które realizujemy. Dotyczące dopłat do trzody chlewnej, do prosiąt, czyli do stada podstawowego. Trochę już nad tym projektem pracujemy, analizujemy prawo europejskie. Jeżeli będzie możliwość dopłat do prosiąt pochodzenia polskiego, to z pewnością takie przepisy chcielibyśmy wprowadzić. Wybrzmiała również kwestia ASF, sposoby, w którym funkcjonuje obecne rozporządzenie. I tutaj też przyjrzymy się, czy w tym zakresie można coś polepszyć, by skuteczniej walczyć z ASF i kierować dopłaty dla rolników, którzy mają obniżone dochody, z powodu obecności w strefie.

AGROunia zwracała uwagę na nieścisłości w kalkulatorze pomocy z tytułu utraconego dochodu przez rolników ze stref ASF, czy ta pomoc będzie uszczelniana i lepiej dopasowywana do charakteru produkcji?

- Z pewnością te postulaty jeszcze przeanalizujemy, czy bardziej doprecyzować, czy też rozluźnić, by z tych rozwiązań skorzystała jeszcze większa liczba rolników, w tym kierunku będziemy zmierzać, ale musimy to przeanalizować. Pod koniec naszego spotkania umówiliśmy się jeszcze raz, w tym gronie lub szerszym, by rozmawiać również o problemach związków rolniczych, które dzisiaj nam towarzyszyły, również z AGROunią. Pojawiła się nawet osoba, przedstawiciel Partii Twitterowych Rolników.

Co dalej ze zniesieniem czerwonej strefy ASF w woj. łódzkim?

Każdorazowo, jeśli mamy wprowadzoną strefę i ograniczenia dla rolników i możemy rozluźnić obostrzenia, to właśnie to robimy i ułatwiamy rolnikom funkcjonowanie. Najczęściej te przepisy bezpośrednio są związane z przepisami unijnymi, to są dyrektywy unijne i nawet, jeżeli jest tak, że uważam, że takie działanie mogłoby być bardziej skuteczne, to jednak Komisja Europejska zawsze musi wyrazić na to zgodę, a to jest bardzo trudne do osiągnięcia, w trudnej sytuacji ASF, który wiadomo jest nie tylko w Polsce.

Dlaczego akurat taka forma spotkania, w towarzystwie innych organizacji, dlaczego nie w mniejszym gronie?

- Myślę, że my dotrzymaliśmy wszystkich ustaleń. Umówiliśmy się z panem przewodniczącym, że spotkamy się w dniu dzisiejszym, o godzinie 12. Ze względów organizacyjnych odbyło się to w Poznaniu, ponieważ tutaj dziś przebywał, na moje zaproszenie minister Palestyny. Dlatego też wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy przyjechali na to spotkanie, oczywiście pan Kołodziejczak nie mówi o tym, że miał dopuszczonych więcej osób na to spotkanie niż pierwotnie było zaproponowane. Chcę podkreślić, że dyskusja była dobra i merytoryczna myślę, że warto na te tematy rolnicze, w takim gronie rozmawiać.

W trakcie rozmów padła też kwestia ogólnej drożyzny, ale i wysokich kosztów zakupu nawozów, których ceny gwałtownie rosną? Czy resort rolnictwa będzie wyjaśniać tę kwestię?

- Jeżeli chodzi o nawozy, dotyczy to bezpośrednio rolników. Dlatego też jesteśmy w kontakcie z panem premierem Jackiem Sasinem, który nadzoruje dwie największe firmy produkujące nawozy w Polsce, mówię tu o Azotach Puławy i o Anwilu. Będziemy mieli w tym tygodniu robocze spotkanie, właśnie w tej sprawie, będzie przedstawicielstwo ministerstwa rolnictwa oraz przedstawicielstwo aktywów państwowych. Temat jest niezmiernie ważny, proszę pamiętać o tym, że nawozy w Polsce są zależne w dużej mierze od ceny gazu, która teraz też wzrosła. Będziemy to dalej wyjaśniać, już na wspomnianym spotkaniu.