Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Ustawę poparła zdecydowana większość klubu Koalicji Obywatelskiej. Przeciwko głosowało czworo posłów: Jerzy Borowczak, Tomasz Lenz, Magdalena Łośko oraz Kilion Munyama. Posłanka Iwona Kozłowska wstrzymała się od głosu. W klubie KO podczas głosowania nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt obowiązywała dyscyplina.

Lider PO i szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka zapowiedział w rozmowie z PAP, że władze klubu będą rozmawiać ze wszystkimi posłami, którzy naruszyli w piątek dyscyplinę klubową.

- Mamy w klubie rzecznika dyscypliny, panią poseł Katarzynę Mrzygłocką, która zawsze indywidualnie rozmawia z posłami, a późniejszą decyzję podejmuje ewentualnie kolegium klubu" - mówi Budka. Podkreślił zarazem, że to nie KO ma problem z niesubordynacją swych polityków, a PiS. "Dziś problem z posłami ma Jarosław Kaczyński, my nie zajmujemy się samymi sobą - mówi Budka.

Mrzygłocka powiedziała PAP, że w nadchodzącym tygodniu podejmie rozmowy z posłami, którzy sprzeciwili się partyjnej dyscyplinie głosowania.- Nie analizowałam jeszcze tych głosowań, dopiero będę je analizować - zaznaczyła.

Posłanka KO, podobnie jak szef PO Borys Budka, wyraziła pogląd, że to nie jej klub ma w tej chwili problem z dyscypliną, tylko klub Prawa i Sprawiedliwości.